Paulina's dress

I've been sewing more and more for others, and I like it. I also like the bold women, who come to me and ask for my services. The kind of women who aren't afraid in candy pink shade. That was exactly what Paulina wanted: she saw that piece of pink wool and demanded her dress be made out of it and nothing else. I agreed with her. That shade is spectacular. So I made a dress for her.

It's simple, classy and stunning. She wanted to wear it to her friend's wedding but I'm pretty sure one can don such a dress anyday. Combine it with a while shirt underneath on an early autumn day for that retro chic look and you're good to go. Go and mesmerize.

It is also an interesting experience to sew for figures other than my own. It's a challenge each and every time, and it won't allow any boredom. I like it.

Paulina's dress was made from thrifted thin wool.

Szyję ostatnio coraz więcej dla innych i podoba mi się bardzo to, że przychodzą do mnie kobiety odważne. Takie, które nie boją się sukienki w kolorze candy pink. Paulina właśnie taką sobie zażyczyła. Zobaczyła kupon tej różowej wełenki i pisnęła z zachwytu, że to to. Pełna zgoda. No to uszyłam.

Sukienka jest prosta i efektowna. Docelowo na ślub kolegi, ale myślę, że nada się i na co dzień. Można też założyć pod nią koszulę - białą lub we wzory - aby zadawać retro studenckiego szyku.

Fajnym doświadczeniem jest dla mnie szycie na inne figury niż moja. Trochę łamigłówka. Za każdym razem to coś nowego, nie sposób się nudzić. Lubię.

Sukienkę Pauliny uszyłam z cienkiej wełny z second handu.

Follow

2 comments

  1. WOw! That dress is so beautiful! It's the style I love so so much! Great job!
    Much love,
    Mona

    ReplyDelete