I'm vintage

It seems that dresses with different kinds of ruffles have made it to the top recently. I actually like that trend and was curious to see what it would look like on myself. So I was happy to see Vesna's (V., why do you not have a blog?) recent dress not just because it's great looking but also because she included photos of the magazine she made it from (Burda 05/1990), and in between those shots, I spotted a dress with a flounce!

Since my stash of old sewing magazines is honestly HUGE, and even with my penchant for 1950s and 1960s, I do not discriminate by decade, I happened to have the very issue. I proceeded to trace, cut and sew. One thing I immediatelly decided to alter was lengthening the flounce so that it would cover the whole bodice --I think of it as of an update to an otherwise very contemporary-looking pattern. I am still unsure about the neckline --I might rise it when making another version of this dress. Otherwise, it was a very fast and easy make, also quite satisfying. People seem to respond to it well, probably because it's not as retro as most of my dresses... although it still is retro! 1990! I was 5! Sheesh. I'm vintage.

I made this dress based on pattern #114 from Burda 05/1990. The pattern is thrifted and probably at least retro, if not vintage.

Photos by Bartek.
Dzisiaj będzie terminologia krawiecka.

Wiecie, ostatnio jest moda na sukienki z tym takim czymś na górze, co zwykle kończy się na wysokości biustu albo na wysokości talii. Falbana taka. Czy coś. Nawet mi się ten trend podoba, a że nigdy się w czymś takim nie oglądałam, to postanowiłam sobie uszyć i sprawdzić, jak leży. Leży nieźle.

Ale nie leżało mi to, że nie umiem nazwać tego czegoś.

W Burdzie (5/1990, gdyby ktoś był ciekawy, ta po prawej na dole), z której szyłam sukienkę z tym czymś, trafiłam na określenie "fryzka". Nie dość, że trudne do wymówienia (bo wychodzi mi albo "fryzga", albo "fryska" i ani jedno, ani drugie, nie brzmi odpowiednio), to, o dziwo, internet milczy o tym terminie poza jednym jedynym miejscem, gdzie mowa o kurpiowskim stroju ludowym. Stamtąd poniższa definicja:
"Fryzka - 3-4 centymetrowa falbanka, która obiegała kaftan dokoła."

To się w zasadzie zgadza, bo mój kaftan jest rzeczywiście obiegnięty dookoła, z tym, że ja swoją fryzkę przedłużyłam, więc nie jest już fryzką.
Wobec tego grzebałam w internetach dalej i znalazłam dwa kolejne określenia:
- berta - szeroka, koronkowa falbana otaczająca dekolt,
- wolant - falbana krojona kloszowo.

W ten sposób moja fryzka zmieniła się w wolant, ponieważ rzeczywiście krojona jest kloszowo czyli z koła (w moim wypadku przynajmniej częściowo) - to dzięki temu krojowi tak ładnie się falbani. Z kolei z tego, co widzę na ulicy i w sklepach, większość sukienek obecnie dostępnych ma doszytą bertę - jeśli założyć, że odróżniającą bertę od wolantu cechą jest sposób krojenia czyli berta byłaby z prostokąta - lub coś podobnego, bo zbyt wielu prawdziwych koronek się obecnie nie ogląda.

No, to teraz już wiecie.

Dodam jeszcze to, co w wersji angielskiej tekstu: do znalezienia wykroju, a potem uszycia tej sukienki, zainspirowała mnie internetowa znajoma, której prace uwielbiam, Vesna znana pod nickiem Kelerabeus. Jakiś czas temu pokazała sukienkę, którą uszyła z tego samego wydania Burdy, a ja powiedziałam pod nosem "hej, znam ten wykrój", po czym sięgnęłam po magazyn i znalazłam jeszcze parę innych perełek - między innymi tę dziś prezentowaną. To dobry numer. I znajomości przez internet z szyjącymi archeolożkami są spoko.

Sukienkę uszyłam na podstawie wykroju #114 z Burdy 05/1990, zmieniłam fryzkę na wolant. Tkanina jest z second handu.

Zdjęcia: Bartek.

Follow

7 comments:

  1. What a lovely dress! You look great in it :)

    ReplyDelete
  2. Świetna, bezpretensjonalna idealna do warkoczowej korony!

    ReplyDelete
  3. The dress is lovely and you look so cute in it.
    Haha - tell me about it! The 90's - vintage?! Please...
    Much love,
    Mona

    ReplyDelete
  4. Well, according to the English Wikipedia, Vintage is everything older than 20 years, that would even make a 1995 pattern vintage (and me terribly old^^)
    Beautiful pattern, I like that wide wide top part, looks kind of like a cropped top without giving anything away.
    Love, ette

    ReplyDelete
  5. This dress is stunning, and so so flattering!! You are gorgeous.

    ReplyDelete
  6. Omg, that 30 yr old Burda must be my favorite issue ever! Glad to hear you feel the same about it :) As for the blog - I always loved the idea of having one but I'm afraid I'll be the worst blogger ever! The only thing worst than my photography skills is my time management skills, I'm barely capable of maintaining my IG feed alive. But who knows - maybe one day!

    ReplyDelete
  7. Piękna sukienka! Wygląda na Tobie genialnie :)

    ReplyDelete