Inspirations: Good Looking Objects

Good Looking Objects

I met Melinda, the woman behind this jewellery brand, through a thoughtful comment she left on my blog. I followed her to her site and wrote back, and we've been writing to each other ever since. It's one of those moments when I like blogging the best. When you meet creative individuals who are keen on sharing their experience and are willing to take time to write to you and make you feel like you can really talk.

I am so proud of every friendship that I make with another maker. And Melinda is positively an awesome maker. Her jewellery is beautiful both in form and in concept. She described her process to me in depth and I'm going to share it with you later on, but for now, just know this: she's working with vintage molds, ones that had been around since at least the 1970s, and makes pieces that are current and enchanting, and deeply feminine. I love the quirkiness of some so much! All the nature inspired leaves and animals have this fairy tale feel to them and the other ones, like the quirky eyes and elegant hands and a mask, bring a magic seance to my mind.

Also, there is a new collection launch coming on in the next few days! I have seen a few pieces --and some of them you can see in the photos in this post, too, as a sneak preview --and I can't wait to see the rest. If you want to see more of Melinda's creations, you can check out her storenvy shop but you definitely should keep coming back to her site in the next few days, to be there when the new collection launches. Actually, you could sign up for her newsletter like I have, so you are the first to know.
Poznałam Melindę, o której biżuterii dziś piszę, dzięki pięknemu komentarzowi, który zostawiła na moim blogu. Podążyłam za informacjami, które o sobie zostawiła, trafiłam na jej stronę i wysłałam jej maila, i od tej pory ciągle rozmawiamy. To w takich chwilach najbardziej lubię blogowanie. Kiedy trafiam na twórczych, mądrych ludzi, z którymi z przyjemnością wymieniam się doświadczeniami i czuję, że mają czas i chęć pisać i dzielić się sobą.

Każda znajomość z innym twórcą napawa mnie dumą. A Melinda jest zdecydowanie godną podziwu twórczynią. Jej biżuteria jest piękna zarówno w formie, jak i w zamyśle. Opisała mi szczegółowo proces powstawania każdego elementu i podzielę się nim z Wami za jakiś czas. Póki co wystarczy, jak powiem, że Melinda pracuje na matrycach, które powstały co najmniej kilkadziesiąt lat temu, by tworzyć ozdoby świeże i czarujące, a przy tym bardzo kobiece. Bardzo podoba mi się filuterność niektórych z nich. Te inspirowane naturą, liście i zwierzęta, są całkiem baśniowe. A szeroko otwarte oczka, eleganckie dłonie i maska przywodzą mi na myśl pokaz magii.

W ciągu najbliższych kilku dni możecie oczekiwać startu nowej kolekcji. Widziałam już kilka jej elementów - możecie je zresztą znaleźć wśród zdjęć ilustrujących dzisiejszy wpis - i nie mogę się doczekać, aż zobaczę wszystkie! Jeśli chcecie obejrzeć dotychczasowe dzieła Melindy, możecie zerknąć do jej sklepu na storenvy, ale pamiętajcie też o jej własnej stronie, bo to tam pojawi się nowa kolekcja. Żeby nie zapomnieć, możecie zapisać się do newslettera, tak, jak ja - wtedy dowiecie się o wszystkim jako pierwsi.

Follow