Aware: a short introduction to ethical fashion


Temat odpowiedzialnej mody jest od jakiegoś czasu bliski mojemu sercu i coraz bardziej we mnie wsiąka. To jeden z najbardziej aktualnych tematów społeczno-ekonomicznych, obejmujący cały świat i dotyczący każdego z nas. Nie wszyscy są świadomi tego, co się dzieje w produkcji odzieży i co stoi za szybką modą. Wierzę, że im więcej ludzi będzie wiedziało, tym lepiej możemy działać na rzecz zmian.

Ten tekst rozrósł się przez ostatnich kilka miesięcy w spory artykuł. Za dużo do przełknięcia na jeden raz. Dlatego rozbiłam go na kilka części i będę je regularnie dopracowywała i dodawała. Potraktujcie ten wpis jako rodzaj wstępu, w którym tylko zaznaczam niektóre z istotnych elementów tematu.

To najważniejszy do tej pory wpis na tym blogu i jeśli miałabym Was zachęcać do przeczytania jakiegokolwiek dotychczasowego kawałka, który się tu pojawił - to byłby właśnie ten.

Nieświadomi

Kiedyś ubrania w ogóle mnie nie interesowały. Programowo nosiłam się byle jak. Wiedziałam wtedy tyle, że niedobrze jest kupować ubrania "Made in China", bo są kiepskiej jakości. A ja chciałam pójść na zakupy raz na rok i mieć to z głowy. Spodnie miały być ze mną aż do zdarcia, sweter miał służyć codziennie przez parę lat, najlepiej na zmianę z drugim, i tyle. Kupując to, co wtedy nazywałam "chińszczyzną", czułam się z góry oszukana, bo wiedziałam, że zaraz się rozleci. Bo materiały kiepskie, bo Chiny. No i nie byłam wtedy dość uparta, by szukać alternatyw.

Potem zajęłam się szukaniem swojego stylu i zaczęłam szyć. Szycie uświadomiło mi, że ubrania, które noszę, wytwarzają inni ludzie. To brzmi idiotycznie i nie jestem z tego dumna, ale wcześniej nie zastanawiałam się, skąd biorą się ubrania. Były w sklepie, a potem w mojej szafie, i tyle. Dopiero długie godziny spędzone na szyciu sprawiły, że zadałam sobie pytanie: o co tu właściwie chodzi? Jak to możliwe, że przerobienie kawałka materiału na ubranie trwa tyle godzin, a w sklepie wieszaki uginają się od ciuchów za półdarmo? Jak czyjaś ciężka praca może się przekładać na tak niskie ceny w sklepach? Przecież nie ma robotów, które za nas szyją, a ubieramy się wszyscy.

Dlaczego ubrania są takie tanie? Gdzie w tym wszystkim jest czynnik ludzki? Szukając odpowiedzi na te pytania, trafiłam na kilka filmów o przemyśle odzieżowym (linki do nich wklejam na końcu tego posta) i po ich obejrzeniu coś we mnie przeskoczyło.

Dlaczego?

Te filmy niosą jasne wyjaśnienie: kupujemy ubrania za grosze nie tylko dlatego, że są z niskiej jakości materiałów, ale głównie dlatego, że ludzie, którzy je wytwarzają, nie są opłacani w stopniu, który by im wystarczył na godne - a często nawet na normalne - życie. Pracują w fabrykach, które nie spełniają wymogów bezpieczeństwa. Przetwarzają toksyczne materiały. Pracują po kilkanaście godzin dziennie, bez stałych umów i świadczeń, w zamkniętych budynkach, z których nie mają ucieczki w przypadku niebezpieczeństwa. Ryzykują zdrowiem i życiem dlatego, że my, mieszkańcy Zachodu, uważamy za nasze święte prawo kupić sobie nowy ciuszek. A potem zdarzają się tragedie, jak ta w Rana Plaza, gdzie ponad tysiąc osób straciło życie, gdy zawaliła się fabryka odzieży. Kupując tanie ubrania, w istocie oszczędzamy na ludzkim zdrowiu i życiu, a na najbardziej podstawowym poziomie, na ludzkiej godności.

Mało tego, przemysł szybkiej mody intensywnie niszczy środowisko. Materiały na ubrania mają powstawać szybko i z maksymalną wydajnością, żeby można je było przetworzyć w dużych ilościach. Łańcuch szkodliwości szybkiej mody zaczyna się więc na przykład na plantacjach bawełny - nie tylko opryskiwanej, ale i zmonopolizowanej przez wielkie korporacje, co sprawia, że tylko niewielu bogatych producentów może sobie pozwolić na hodowlę ekologiczną. W kolejce są jeszcze tkalnie, farbiarnie, garbarnie - one wszystkie zanieczyszczają nie tylko grunty i wodę, ale i poprzez toksyczność używanych odczynników prowadzą do poważnych chorób pracowników i ludzi mieszkających w pobliżu.

To wszystko odbywa się głównie w świecie, którego nie widzimy i mamy o nim nie myśleć. Ale ja wierzę, że powinno nas to obchodzić.

Aha, i jeszcze jedna rzecz. Kupujemy zdecydowanie za dużo.

Kto uszył Twoje ubrania?

Około roku temu zaczęłam więcej myśleć o ubieraniu się od strony, która wcześniej nie była dla mnie żadną kategorią: od strony etycznej. Nauczyłam się, że kiedy w sieciówce widzę przecenione o 50% ciuchy, to warto zapalić lampkę alarmową i zadać sobie pytanie, ile ktoś musiał za to zapłacić? Przecież nie firma, bo ona na pewno nadal na tym zarabia. A zatem to ludzie, którzy te ciuchy dla nas szyją. Jeśli pełna cena mogła zostać obniżona o połowę - to ile kosztowała produkcja? Ile zarobiła szwaczka? Konkretna osoba żyjąca gdzieś na świecie?

Takie pytania można zadawać w nieskończoność, ale bez konkretnych działań niczego nie zmienimy. Sama świadomość krzywdy, która wydarza się innym ludziom, to za mało. Daleka jestem od mówienia innym, jak mają żyć. Nie cierpię autorytarności i nie lubię sprzedawać swoich opinii. Ale ten temat jest dla mnie bardzo ważny. Dlatego poniżej opiszę pierwszych kilka kroków, jakie można podjąć, szukając rozwiązania problemu szybkiej mody.


Ty też

Najważniejsze, co każdy z nas może zrobić, to uświadomić sobie, że jest częścią tego systemu. Wszyscy jesteśmy częścią przemysłu, który działa wadliwie i szkodzi zarówno ludziom, jak i środowisku. Przemysł modowy jest drugim po przemyśle rafineryjnym największym źródłem zanieczyszczeń. Zatrudnia jedną na sześć osób na świecie, co samo w sobie jest dobre, ale forma zatrudnienia w znaczącej większości jest nie do przyjęcia. Przemysł odzieżowy w formie, w jakiej istnieje obecnie, w której dominuje szybka moda, jest po prostu szkodliwy. A najważniejszą jego komponentą jesteśmy my: konsumenci. To dla nas on pracuje i na nas się bogaci. I to nie jest jakaś statystyczna, wyimaginowana grupa. To jednostki, to ty i ja, pozwalamy mu istnieć i rosnąć w siłę. Jeśli przeniesiemy swoje pieniądze w inne miejsce, będzie musiał się zmienić. Jak zacząć?

Szukaj alternatyw
Na początek spróbuj zwolnić: nie daj kusić się reklamom, nie zaglądaj do sklepów. Zrób sobie detoks. I tak kupujemy za dużo. Z czasem zacznij poszukiwać innych miejsc, w których znajdziesz ubrania: istnieje wiele małych firm, które produkują odzież zgodnie z zasadami etyki i szczycą się tym. Rękodzielników znajdziesz na portalach takich, jak Etsy i Dawanda. Idź do second handu. Zorganizuj wymianę ubraniową wśród znajomych.

Dlaczego to ważne?
Przenosisz swój kapitał w inne miejsce, a w ten sposób odmawiasz zysków korporacjom, które wykorzystują ludzi i środowisko. Pomagasz istnieć firmom i ludziom, dla których odpowiedzialny wymiar mody ma znaczenie, tak, jak dla ciebie. Pamiętaj: to twój wybór, gdzie ulokujesz swoje pieniądze. Głosujesz nimi.

Kupuj rozważnie
Zmień dużo na dobrze. Nie ma większego znaczenia, czy kupujesz ubrania w second handzie, u rękodzielnika, czy w sieciówce, jeśli kupujesz ich tony i potem wyrzucasz. Lepiej kupić ubranie, do którego jesteś przekonana/y: pasujące do reszty twojej garderoby, wykonane porządnie i z dobrych materiałów, o którym wiesz, że przetrwa lata. Dzięki temu stworzysz też swój własny, przemyślany styl.

Dlaczego to ważne?
To istotne dla środowiska i społeczeństwa. Co roku wyrzucamy miliony ton ubrań, które tylko w części trafią do second handów. Wielką ich ilością zalewamy kraje rozwijające się, niszcząc lokalne i tradycyjne miejsca pracy przy tworzeniu ubrań. Znaczna większość idzie na wysypiska śmieci, gdzie będzie się rozkładać przez kilkaset lat, niszcząc przy tym środowisko.

Dbaj o ubrania
Zacznij myśleć o nich jako o czymś, co ma przetrwać lata. Czołowi projektanci mody krzyczą o tym, że moda nie powinna być jednorazowa. Zacznij prawidłowo czyścić ubrania: inaczej się czyści wełnę, inaczej bawełnę czy poliester - właściwy sposób podpowiedzą ci już metki, a internet jest kopalnią odpowiedzi na bardziej konkretne pytania. A jeśli ubranie jest z tobą tak długo, że już się podniszczyło, to pamiętaj, że zmechacenie można ogolić, but podbić na nowo, a na przetarty łokieć nałożyć łatę. Pewnych rzeczy można nauczyć się samemu, a inne powierzyć krawcowi, szewcowi, kaletnikowi albo innemu rzemieślnikowi, który zna się na rzeczy.

Dlaczego to ważne?

Dbasz o przyrodę, bo ograniczasz produkowanie śmieci. Wspierasz również lokalnych rzemieślników: pomagasz ludziom, których zawody są na wymarciu. A ubrania, które przetrwają z nami lata, mają wielkie historie. Dostałaś/eś kiedyś jakiś ciuch po babci albo dziadku? Jeśli tak, to wiesz, o co mi chodzi.

Moim zdaniem najważniejsze to zmienić optykę: zwolnić i postawić na dobre ubrania. Może kupisz mniej, ale na dłużej. Może wydasz jednorazowo więcej pieniędzy - ale na dłuższą metę będzie to lepsza inwestycja.
__________________________________

Jak wspomniałam na początku, to tylko wstęp do tematu szybkiej mody. Będę do niej wracać do i tłumaczyć złożoność problemu. Jeśli macie pytania, napiszcie. Komentarze zostawiam pod tym postem otwarte.
__________________________________

Filmy o przemyśle szybkiej mody
(bywa, że linki się dezaktualizują, ponieważ filmy są usuwane - dajcie mi znać, jeśli coś nie działa, poprawię)

The True Cost - tutaj trailer. Film w całości do obejrzenia na Netflixie.
Last Week Tonight with John Oliver: Fashion - John Oliver tłumaczy na czym polega szybka moda
China Blue - dokument o produkcji ubrań w Chinach
Fashion Victims: Bangladesh - dokument o prawdziwych ofiarach mody
Made in Bangladesh - dokument o najtańszej sile roboczej pracującej dla przemysłu szybkiej mody
Nike Sweatshops: Behind the Swoosh - o produkcji obuwia Nike
Sweatshop - norwescy blogerzy modowi wysłani do pracy w sweatshopie w Kambodży
Kambodża, życie w fabrykach tekstyliów - krótki polski dokument o pracownikach przemysłu szybkiej mody w Kambodży

Zdjęcie via.


Sustainable fashion is a topic that I've been growing closer to for the past year. It's one of the most current socio-economic subjects, covering the whole world and pertaining to each and every one of us. Not everyone is aware of things happening in fast fashion industry and of the way clothing production works. I think the more people know, the better we can work to make a change.

This post grew into a large article over time. That's why I've decided to cut it into a few smaller pieces that would be easier to digest. I will work on them and post them regularly. You can treat this first installment as a kind of an introduction in which I'm only marking out some of the important issues.

I think this is the most significant piece on this blog. If I were to invite you to read just one post, this would be it.

Unaware

There was a time when I wasn't interested in clothes at all. I was wearing whatever bland pieces I found and was mostly interested in their durability. If there was one thing about fashion that I knew, it was that the "Made in China" label was a sign of poor quality. I wanted to have just one pair of jeans and wear them forever; I wanted to have two sweaters to cycle between, and that was that. So, buying clothes that were made in China, I felt I was being cheated because those clothes were bound to fall apart any minute. And, well, back then I wasn't persistent enough to look for alternatives.

Sometime later, I became interested in looking for my own personal style and I started sewing clothes for myself. It was sewing that made me realize that clothes are made by people. I know it sounds awfully privileged but before that, I never asked myself where my clothes came from. To me, they came from a shop I bought them in and then they came from my closet every day. It was those long hours that I spent on sewing my own pieces that made me ask: what's going on here? How is it possible that turning a piece of fabric into a piece of clothing takes so many hours but the shops are filled to the brim with dirt cheap clothes? How can someone's hard work compare to these low prices? There are no robots to sew for us. And we all wear clothes.

Why are clothes so cheap? Where is the human factor? While looking for answers, I watched a few films about clothing industry (I'm linking to them at the end of this post) and after watching them, something changed.

Why?

These movies bring it all to light: we can buy clothes so cheaply not just because they're made of poor quality materials but also because people who make those clothes don't earn a living wage. They work in factories that do not fulfill safety requirements. They work with highy toxic materials. They often work over a dozen hours a day, six days a week, with no provisions and no legal arrangements, in locked buildings they can not leave even in face of danger. They risk with their health and with their lives just so that we, the people of the West, consider it a given that we can buy a cheap t-shirt. And then, tragedies occur, like the one in Rana Plaza where over one thousand people were killed in a clothing factory building collapse. To conclude: when we buy cheap clothes, we are saving on people's lives and well being and on the most basic level, on human dignity.

But it's more than that. The fast fashion industry has a massive --and negative --influence on the environment. The aim is to produce as much material for clothes as fast as possible. This means that the chain of harmfulness starts, for example, at cotton plantations. The cotton isn't just sprayed with pesticides but also monopolized by big corporations which means very few rich producers are able to farm ecologically. There are also weaving mills, dyers and tanneries polluting earth and water and also making people working them and living close to them sick because of the proximity of all the toxic materials.

It is all happening mostly in a world that we do not see and we aren't supposed to think about. But I believe we should care.

Oh, and one more thing: we buy too much.

Who made your clothes?

About a year ago, my approach to wearing clothes began to change and I started thinking about one thing that did not exist in my mind before that: the ethical side of producing clothes. I learned that when I see a 50% sale in a shop, it's important to ask a question: who paid for this? Well, it definitely wasn't the company because I'm sure they're still earning money from it. It was the people who made the clothes who paid. If the price could be cut in half, then how much did the production cycle cost? How much did a single sewer earn? A particular person living somewhere on the globe?

We can ask more and more of these questions but if we take no concrete actions, nothing will change. The sole awareness that a lot of harm is happening to people and the planet is not enough. Now, I'm usually not one to tell others how they should be living their lives. I can't stand authoritarian opinions and I dislike selling my point of view. But this subject is too important for me to stay silent. So, below you'll find a few first steps that you can take if you care about finding a solution to the fast fashion problem, like I do.


You, too

The most important thing each and every one of us can do, is realize that we all are part of the system. We all play a role in this ill-working industry that harms both people and the planet. Fashion industry is second only to oil industry in how much pollution it creates. It employs one in every six people in the world which isn't a bad thing in itself, but the working conditions for the vast majority of the laborers are unacceptable. The way it works currently, fashion industry is simply harmful. And I believe the most important part of it is us: the consumers. The industry works for us and gets rich thanks to us. The consumers are not some statistic, imaginary group: it consists of individuals, of you and me. We let it grow and get strong. It's a simple thing to realize that we need to take out money elswhere to make a change. So how do we start?

Look for alternatives
In the beginning it's best to slow down. Don't let the ads tempt you, don't go browsing the shops. Detox. We're buying too much anyway. Then start looking for different places in search of new clothes: there are many small businesses that make clothes ethically. You'll find artisans and craftsmen on portals such as Etsy or Dawanda. Do some thrift shopping. Organize a clothing swap.

Why is that important?
You move your money elswhere and thus, you don't give it to corporations that abuse people and the environment. You are helping brands and people for whom responsible fashion is important, too. Remember: it's your choice where you leave your assets. You vote with them.

Buy sensibly
Switch from a lot to good. It doesn't really matter where you get your clothes if you your purchases are out of control and you buy just to throw away after a while. It is better to buy something that you are positive about: something that will match the rest of your wardrobe, made well and out of quality materials. Something tht will last for many years. That way you create a well defined personal style.

Why is that important?
It's a smart thing to do for the environment and the society. Every year we dump millions of tonnes of clothes and only a small part of them reach the second hand/thrift stores. We spill a massive amount on developing countries, destroying the local and traditional workplaces at clothes making. The largest part goes to garbage dumps where it will decompose for hundreds of years, harming the environment.

Care for your clothes
Start to think about your clothes like they were made to last. Head fashion designers keep saying that fashion should not be disposable. So, start to clean your clothes the right way: it's different for polyester and cotton and wool. Tags will help you decide what to do and then there is the internet to dig through for detailed instructions. And if you own a piece for so long that it got damaged over time, then remember that you can shave the pilling on a sweater, patch a hole on the elbow and re-sole your shoes. Some things you can do on your own while it's better to have others done by a professional, be it a seamstress, a cobbler or a pursemaker.

Why is that important?
You're caring for the environment because you're limiting trash production. You're also supporting local artisans and so, helping people whose jobs are going extinct. A side bonus is that the clothes that love with you for a long time, get a lot of stories ingrained in them. If you've ever been given a garment worn by your grandma or your grandpa in their youth, you know what I'm talking about.

I believe the most important thing is to change your stand point: to slow down and bet on good clothes. You may buy less but have the clothes with you longer. You may spend more money at once --but it will be a good investment in the long run.
__________________________________

Again, this was just an introduction and I was only touching upon topics that are crucial to the subject. I will be coming back to this problem and I will try to explain its complexity as well as I can. If you have any questions, feel free to write. I am keeping the comments section open under this post.
__________________________________

Films talking about fast fashion industry
(it can happen that links are no longer active because the films get removed from youtube sometimes. If you spot a non-working link, let me know, I'll fix it.)

The True Cost - just a trailer here. You can watch the full movie on Netflix and I highly recommend it for starters. It's the thing to watch if you want to get acquainted with the topic.
Last Week Tonight with John Oliver: Fashion - John Oliver explains fast fashion
China Blue - a documentary on clothes production in China
Fashion Victims: Bangladesh - a documentary about the real fashion victims, the sweatshop laborers
Made in Bangladesh - a documentary about the cheapest labor in the fast fashion industry
Nike Sweatshops: Behind the Swoosh - about production of Nike shoes
Sweatshop - Norwegian fashion bloggers sent to Cambodia to work in sweatshops
Kambodża, życie w fabrykach tekstyliów - a short Polish documentary about the fast fashion industry in Cambodia

Photo via.

1 comment:

  1. Thank you for this! The sustainable/ethical fashion movement is something I've become aware of recently and I've committed to only buying secondhand and Fair Trade clothing myself, but nobody else around me seems to be aware of it. I even told my one friend a little about why I don't shop at our regular stores any more and recommended she watch "True Cost": she watched it and was still surprised I don't shop fast fashion any more. I think a lot of people still see it as the system's problem to solve and not ours, the consumers. I'm curious, how does your commitment to ethical fashion play out around friends and family? I don't want to be preachy or pushy but I want to help people become aware. My friends are all so focused on getting good deals and we see that as being financially responsible, it's a hard cultural and mental shift to make.

    I've read a couple of books on the subject but it's really helpful to have a good summary here to refer people to!

    ReplyDelete