Bloopers: the winter edition

Through the last months I'd been saving various photos that tend to happen but don't make it to the blog for obvious reasons. When you look at my regular posts, I may appear to be made of distant gazes and pretty smiles but the reality behind the scenes is I'm clumsy, wacky and often acting plain silly. So here we are: the truth about Robot.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy zatrzymywałam sobie zdjęcia, które czasem mi się przydarzają, a z oczywistych względów nie trafiają na bloga. O ile ze zwyczajnych postów może się zdawać, że składam się z ładnych uśmiechów i zamyślonych spojrzeń, to w rzeczywistości jestem nieskoordynowana, ciągle robię jakieś miny i się wygłupiam. Oto więc przed wami cała prawda o robocie przy Robocie (ho, ho).

This is when I decided that that it was a great idea to take photos when I'm throwing those cute little apples in the air. And then they hit me on the head, repeatedly. And I probably deserved it.
Tutaj stwierdziłam, że nikt nigdy nie wpadł na bardziej uroczy pomysł niż zdjęcia z podrzucaniem tych ślicznych, małych jabłuszek, na które się właśnie natknęłam. A potem oberwałam nimi po łbie. Wielokrotnie. W sumie się należało.

This is what can happen, when I'm shooting on my own. Only when I take a look at the photos on the camera do I notice a flashy pink slip that apparently tried to escape sneakily from under my dress.
Tak się zdarza, kiedy sama robię zdjęcia: dopiero kiedy zerkam na monitorek aparatu, zauważam tę różową półhalkę, która najwyraźniej próbowała cichcem zwiać mi spod sukienki.

The same shoot --that face you make when you aren't sure if the self-timer is working. Don't worry. It is.
Ta sama sesja: kiedy nie jesteś pewna czy samowyzwalacz działa. Spokojnie. Działa.

It's enough to say that I'd just tripped over my maxi skirt.
Wystarczy powiedzieć, że właśnie potknęłam się o spódnicę.

This is a solid proof that an attempt to take a similar photo of me makes me unable to act like a proper adult.
Oto dowód na to, że każda próba zrobienia mi zdjęć w takim kadrze doprowadzi do zachowań godnych pięciolatki.

I don't even.

By the way, I post some of these on my facebook page and that may be a legit reason to follow it.
A tu to nawet nie wiem.

A przy okazji, wrzucam czasem takie zdjęcia na swoją stronę facebookową i to w sumie nie jest najgorszy powód, by ją obserwować.

Follow