No comment.


I closed the comments section on my blog. It feels good. Here's why.
Zamknęłam komentarze na blogu. Dobrze mi z tym. Oto dlaczego.


I could write a long-winded post about the state of commenting in contemporary blogging communities or I could compare and contrast Polish blogs and foreign blogs (the differences are striking and the similarities surprising) and I could talk at length about different types of engagement that different type of content can create but the simplest explanation for my closing down the comments section on Robot would be: it all stems from my introvertion. In real life, I need large amounts of time reserved just for myself on a daily basis. Judging by the photos that I show on my blog, you could also say that I need a lot of human-less physical space around me --and you would be very right. And so, I've decided that I want my blog to resemble that empty space and that alone time. I want to keep to myself here. It's a very symbolic gesture because I'll still be happy and ready to talk with anyone on other platforms, but making this separation simply works for me and makes me feel lighter and more free to create whatever content I want.

I'm an introvert and while I love being around people, I also get drained by it and need to stay away to recharge. I've noticed that social media interaction is exhausting to me, even more so than interacting with people in "real world". And while I don't want to let go of it all because it can be great, I want to do it on my own terms. And this change to Robot--it just feels right.

There are plenty other places where interaction is more natural for me than on the blog. You can always catch me via e-mail or on instagram or on facebook. See you there!

Mogłabym długo pisać o komentowaniu w blogosferze: kto to robi, dlaczego i w jakim celu, jakie są komentarze u nas i za granicą, czym się różnią, a w czym są podobne. Ale prawdziwym powodem zamknięcia komentarzy na moim blogu była po prostu moja introwertywność. Potrzeba mi dużo przestrzeni i czasu tylko dla siebie. Widać to na moich zdjęciach, zawsze ukrytych gdzieś w lesie, bezludnych, odosobnionych. Zżyłam się z tymi zdjęciami - i z blogiem. Dlatego chciałabym, żeby Robot był takim spokojnym, cichym miejscem tylko dla mnie. To w zasadzie tylko symboliczny gest, bo przecież wciąż będę obecna i chętna do rozmowy w innych mediach społecznościowych, ale to odcięcie mi pasuje i sprawiło, że czuję się lżej i mam więcej swobody.

Jestem introwertyczką, a więc czas spędzany wspólnie z ludźmi rozładowuje moje baterie - a ostatnio zauważyłam, że funkcjonowanie w mediach społecznościowych wyczerpuje mnie szybciej niż spotkania w świecie pozawirtualnym. O ile nie chcę się całkiem pozbywać tych internetowych interakcji, to chciałabym, żeby one funkcjonowały na moich zasadach. Ta zmiana po prostu mi pasuje.

Jest sporo innych miejsc, gdzie możemy się porozumieć. Zawsze możecie mnie złapać mailowo, na fejsbuku i na instagramie. Do zobaczenia!


Everything I'm wearing in this post is either old or found, or a gift.
All photos by myself.

Follow