Vintage Tuesday: Der Neue Schnitt 07/1957


Der Neue Schnitt 07/1957

This one is among my favorites. So many pretty dresses! Just take a look, it really is a full blown parade. Not every issue satisfies my thirst for cute as much as this one. In fact, a lot of those I've recently bought were pretty mediocre. Or maybe my tasted have shifted slightly? 

While I feel inspired by these magazines that I keep posting (and sincerely hope someone comes here to flip through them), I honestly don't consider myself a vintage blogger. I enjoy looking at these pictures because they are so elegant and non-pretentious (as opposed to a lot of current-day editorials which I find irritating because of the models' contrived poses and bored faces). I also like to get inspired by the cute prints and the general feel but I would certainly feel like going to a dress-up party if I ever wore one of these dresses with era-appropriate accessories. If I like to wear actual vintage items, it's because I am an admirer of their beauty and quality rather than a follower of retro-themed style. My style is actually something in that middle ground between modern and retro, it's very personal and probably distinctive but I feel it's also more of a one-woman niche rather than something easily relatable to most people...

__________________

Der Neue Schnitt 07/1957

Ten numer to jeden z moich ulubionych. Tyle w nim ładnych sukienek! Zresztą sami zobaczcie, to istna parada letnich cudeniek. Nie każdy numer tak dobrze zaspokaja mój głód uroczych rzeczy. Właściwie wiele z tych, które ostatnio kupiłam, okazało się nieciekawych. A może trochę zmienia mi się gust?

Tak sobie ostatnio myślałam o tych magazynach, które uparcie co tydzień wrzucam z nadzieją, że ktoś poza mną będzie miał z nich uciechę - i pomyślałam, że one mnie pewnie wrzucają w niszę blogerki vintage. A przecież wcale nią nie jestem. Lubię oglądać te ładne obrazki, bo mi się zwyczajnie podobają, bo są eleganckie i bezpretensjonalne (czego nie można powiedzieć o większości współczesnych sesji modowych z wydumanymi pozami i znudzonymi minami - te mnie irytują). Inspiruję się tymi uroczymi nadrukami i klimatem, ale gdybym ubrała się w całości właśnie tak, jak panie z magazynów, z akcesoriami i fryzurą, to czułabym się przebrana jak na imprezę w klimacie lat 50-tych. Swoje ubrania vintage noszę nie dlatego, że podążam za stylem retro, tylko dlatego, że mi się podobają i podziwiam jakość ich wykonania. Mój styl jest gdzieś pomiędzy współczesnymi trendami i modą retro. Jest bardzo osobisty i chyba dość wyraźny, ale mam wrażenie, że to jednoosobowa nisza i trudno, żeby był bliski komukolwiek poza mną...

Follow

2 comments

  1. Ciężko jest być takim stylowym outsiderem, bo tak: wielbiciele vintage powiedzą, że za nowocześnie, miłośnicy mody współczesnej powiedzą że za bardzo retro. I jak tu żyć :) ? W zgodzie z samą sobą. Mnie inspirują różne style, boho oczywiście jest dominujące, ale klasykiem, czy sportowym nie pogardzę :). Jeśli komuś się spodoba to miło, bardzo mnie to cieszy :)

    P.S. ja też te obrazki przeglądam :)

    ReplyDelete
  2. Hi, I am new to your blog and just wanted to let you know that I really enjoyed flipping through this magazine and appreciate all the work you put into making it available! My favorite is the dress with lemon appliqués on page 43, will keep that in mind for a future project.

    ReplyDelete