Idiot heart

I've been itching to make a plaid skirt for... way too long. I don't know why it took me so much time to get to it. When I finished this half circle piece, I was surprised how fast it went! Such a simple thing to do, a skirt. After making all the demanding things like wedding dresses lately (another shoot soon on the blog!), this one felt like a breeze. It's made of wonderfully warm wool and fully lined (I even lined the waistband this time... so luxurious!) and I sewed on a patch pocket in the shape of the heart, because, well, it's cute. It goes so well with so many things! And the heart pocket adds some quirkiness to the whole outfit, even if the rest is as simple as this. It actually reminds me of a schoolgirl uniform and I like that association.

Also, over the weekdend, I met with a fellow blogger, Karolina from Cafe Moscow. and we had a blast! She's an incredibly talented illustrator, draws her own comic and her sense of style is just so inspiring and original. What I love about it is that she balances the feminine and masculine perfectly. We also took photos for her blog and I'm hoping she will put them up soon, so I can link you to them. Now, do yourselves a favor and go click all the links and acquaint yourselves with her work and style, it's so worth it! And by the way, she also needs a small kick in the butt to feel better about the beautiful illustrations she creates because for some reason she feels unsure about them... an artist's lot, I suppose! So let her know you are rooting for her! I know I am! I hope she can fulfill her dreams.

She also made the sweetest little drawing of chibi-me based on one of my last shoots! You can scroll all the way down to see it, it's definitely the cutest I've ever looked.


Od dawna męczyła mnie myśl o uszyciu dla siebie spódnicy w kratkę. Czemu odkładałam to tak długo - nie wiem. Kiedy już skończyłam tę prostą rzecz, nie mogłam się nadziwić, jak szybko mi poszło. Po szyciu znacznie bardziej wymagających ubrań, jak sukienki ślubne (sesja kolejnej niebawem!) to zdecydowanie powiew przyjemnej, prostej roboty. Spódniczkę uszyłam z milutkiej wełnianej flaneli i całość jest na podszewce - nawet pasek (co za luksus!). Przyszyłam też kieszonkę w kształcie serduszka, bo... no, bo to słodkie. Pasuje mi ta spódnica do wszystkiego, a dzięki charakterystycznej kieszeni dodaje uroku każdemu zestawowi, nawet zupełnie prostemu, jak ten dzisiejszy.

W ostatni weekend spotkałam się z Karoliną, która prowadzi bloga Cafe Moscow. i spędziłyśmy super fajne parę godzin. Karolina jest bardzo zdolną ilustratorką, rysuje też własny komiks, a przy tym ma fantastyczne wyczucie stylu. Bardzo mi się podoba, jak balansuje w swoich stylizacjach między kobiecością i męskością. Zrobiłam jej w trakcie spotkania trochę zdjęć w bardzo dziewczęcym zestawie i mam nadzieję, że niedługo pojawią się na jej blogu, a wtedy je podlinkuję. Zresztą - już teraz zobaczcie sami, jak fajnie się ubiera. Poklikajcie we wszystkie linki powyżej, bo warto prace Karoliny obejrzeć i przekonać się na własne oczy, jak bardzo są udane. A jej samej przyda się mały kopniak, żeby ją pchnąć w kierunku spełniania marzeń, bo czuje się trochę niepewnie z tym, co robi... Taki już chyba los artysty! Dajcie jej znać, że trzymacie za nią kciuki, ja trzymam z całych sił.

Dostałam od niej przemiły prezent w postaci rysunku inspirowanego jednym z ostatnich postów na moim blogu - to mini-ja i chyba nigdy nie wyglądałam słodziej!



Skirt: made it myself
Pattern: none necessary, it's a half circle skirt
Fabric: vintage
Jacket: a gift, found in my Granny's closet
Sweater: found
Scarf: Deichmann, old
Boots: Wojas
Purse: L'Artigiano
Ice Cream Pin: made it myself
Tights: old

*Drawing by Karolina from Cafe Moscow.
**All photos by me.

Facebook Tumblr Instagram Pinterest
Follow

7 comments:

  1. lovely! both the skirt and the drawing!

    ReplyDelete
  2. Your skirt is so sweet with its little pocket!

    ReplyDelete
  3. Karolina ma niesamowity talent, nie wiem dlaczego tak wiele skromnych i utalentowanych ludzi nie może przebic się pośród krzykliwych tandet, a przecież na to zasługują. Trzymam kciuki za Karolinę :)
    Spódnica śliczna, zupełnie w Twoim stylu, słodko- urocza :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tutaj Karolina w osobie własnej - bardzo dziękuję za miłe słowa i proszę o dalsze trzymanie kciuków, przyda się!

      Delete
  4. Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać: Zdecydowanie lepsza wersja Herminony :))

    ReplyDelete
  5. Inspirujesz, uwielbiam do Ciebie zaglądać ♥

    ReplyDelete