Abundance

There is an abundance of fauna in these fields: there are frogs and toads in the ponds, pheasants and partridges in the shrubs, we have sighted hares and hedgehogs and the tracks of deer and boars are plentiful. The birds never cease to sing and the lizards and mice always frolic in tall grass. Suddenly realizing that I am surrounded by life wherever I turn is a wonderful thing. People are definitely the smallest minority in these fields and yet I am never alone here.






Na naszych polach mnóstwo jest zwierząt. Bardziej je słychać niż widać, ale zdarza nam się spotkać oko w oko z zającem, jeżem, bażantem i kuropatwą, znajdujemy często ślady dzików i saren. Żaby i ptaki śpiewają bezustannie. O ile człowieczy element jest w mniejszości w tej zielonej enklawie, to dobrze czuć wokół siebie życie i wiedzieć, że tutaj nigdy nie jestem sama.

Skirt: made it myself
Fabric: thrifted
Pattern: none required
Shirt: a gift from a friend (thank you, E.!)
Cardi: thrifted, c/o Holy Rags
Flats: Pier One via Zalando (sold out)
Hat: thrifted
Brooch: Niko.lete

12 comments:

  1. Jak pięknie na tych polach i łąkach! A Ty wyglądasz kwitnąco!! Eh lato...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lato! Byle nie za gorące, bo wtedy nawet łąki i pola są nie do zniesienia ;).

      Delete
  2. Bluzeczka śliczna i tak fajnie wygląda do drobnych wzorów. Ostatnio pisałaś, że ta krateczka jest uniwersalna i wbrew pozorom do wielu wzorów pasuje- miałaś rację :)) Też cenię tą kakofonię, kiedy rankiem lub wieczorem można wsłuchać się w śpiew ptaków, cykanie świerszczy czy szum drzew, z takich powodów uciekłam na obrzeża miasta i bardzo sobie to chwalę :) A każdy kto przyjeżdza mówi "ale u Was cicho", a u nas nie jest cicho, przecież tyle sie dzieje w przyrodzie ;)) pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och, tak Ci zazdroszczę tej ucieczki! My teraz jesteśmy w takim kompromisowym miejscu, bo jeszcze w mieście, ale blisko tej wielkiej, spokojnej zieleni. Ale pewnie za jakiś czas znajdziemy jakąś dla siebie idealną głuszę.

      Delete
  3. What a darling outfit, you look gorgeous!

    ReplyDelete
  4. To wspaniale, że masz takie fantastyczne miejsce na wyciagniecie ręki! Bardzo podoba mi się Twój dzisiejszy nieoczywisty zestaw ubraniowy - wyglądasz, jakby Cię ktoś wyjął z bajki :).
    Ps. Po raz kolejny Twoje i moje zdjęcia mają podobny motyw ;).
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też bardzo sobie cenię te moje pola :). Bez nich czułabym się źle... zresztą tak było właśnie - przez rok mieszkaliśmy w centrum miasta i zwialiśmy stamtąd właśnie ze względu na brak tej bezpiecznej dziczy.

      Delete
  5. Widzę, że motyw wiśniowo-czereśniowy zagościł w stylizacjach na dobre!!:) I bardzo dobrze, bo to smaczny motyw - dosłownie i w przenośni :D. I chyba ja-broszka wlazłam Ci na sweterek :D. Ostatnio widziałam różowa krateczkową koszulę w reserved, chyba sobie sprawię (znalazłam też stare, ale jare kuchenne zasłony z różową kratką i chciałam uszyć koszulę, no ale szyć nie umiem :P).

    U mnie na osiedlu mieszkają żabie rodzinki. Wieczorami koncertują :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koszule w kratkę to jest to! W ogóle w tym roku stwierdzam, że połączenie spódnica+koszula to połączenie idealne. W zeszłym roku były sukienki, w tym - zestawy z dwóch części.

      Delete
  6. Jak tam u Was cudownie! <3 ja ostatnio się cieszyłam jak głupek do sera, bo zobaczyłam wiewiórkę :) Piękne zdjęcia <3 No i ten sweterek ajajajajaj <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, Katie, ale Ty przecież też mieszkasz chyba blisko dziczy jakiejś i lasu? Zawsze masz takie piękne stamtąd zdjęcia...

      Delete