Me Made May 2015

There is a lovely challenge going on in May for creative people who make their own clothes and accessories —Me Made May 2015 —and I’m proudly taking part in it this year! The objective of this challenge is to wear your handmade pieces as often as possible. Perfect score is everyday for the whole month but once or twice a week is still a success (after all, not everyone has a wardrobe full of things they made).

This challenge was created to encourage all of us crafty people to show off our creations more. After all, most of us sew just for fun and our wardrobes are still composed at least in some part of store-bought items. I try to show as many of me-made clothes as possible but I still sometimes make outfits in which nothing was made with my own hands (to tell you the truth, the more I sew, the more weird it starts to feel!). That, and I’m guilty of showing stuff made recently while older pieces hang in my closet abandoned… and I believe at least some of them are beautiful and need more space here!


So, to cut the long story short, in May most of my outfit posts will be composed at least in part of things I have sewn for myself. I will mark those posts with #mmmay15 —you can also follow this tag on Instagram, as many sewists use it there.

In today’s post I’m wearing the lovely yellow gingham skirt I made recently and you’ve already seen it. I told you it was super versatile and it is! I already have planned a few more outfits with it as the main star. I love how small patterns like gingham fool the eye to see a solid colour. Such small patterns are really easy to mix and match and they even go well together with other tiny prints, just like in this outfit, where I matched the small squares of the gingham with small triangles on my blouse. Add a nice cardigan (handmade by my Granny and dug out of her closet in O.) and comfortable booties and you’re good to go.



W maju odbywa się bardzo pozytywna akcja dla ludzi, którzy robią coś własnoręcznie - Me Made May - i w tym roku postanowiłam wziąć w niej udział. Celem akcji jest zachęcenie osób, które szyją własne ubrania - a także dziergają, tworzą biżuterię i dodatki - do noszenia dzieł swoich rąk na co dzień. Idealnie będzie nosić je codziennie, ale nawet raz-dwa razy w tygodniu to już sukces (w końcu nie każdy ma całą szafę pełną dzieł swoich rąk).

Często takie rzeczy trafiają do szafy i znikają gdzieś pomiędzy tymi, które kupuje się w sklepie, i nawet ja, chociaż staram się jak najczęściej pokazywać własnoręcznie uszyte ubrania, czasem noszę zestawy, w których wszystko jest kupne (prawdę mówiąc, im więcej szyję, tym dziwniej się z tym czuję!). Moim dodatkowym grzechem jest to, że najczęściej na fali entuzjazmu wobec ostatniego uszytku chwalę się tylko nim, a o dawniej skończonych ubraniach zapominam.

Mówiąc w największym skrócie: w maju planuję dodawać jak najwięcej zestawów, w których główną rolę będą grały moje własne uszytki. Stare, nowe, przerabiane, poprawiane, ulubione i zapomniane - mam nadzieję, że pojawią się wszystkie dotychczas uszyte ubrania i żadnego nie zaniedbam. Te posty będę oznaczać #mmmay15 - tak samo oznaczają je uczestnicy akcji na instagramie, można w ten sposób łatwo odnaleźć ich prace i się zainspirować.

Na zdjęciach z dzisiejszego posta mam na sobie spódnicę w żółtą kratkę vichy, którą już Wam pokazywałam. Mówiłam wtedy, że jest bardzo uniwersalna - i jest! Mam zaplanowanych jeszcze kilka innych zestawów z nią w roli głównej. Drobne wzory, jak właśnie kratka vichy, są bardzo wdzięczne do zestawiania z innymi kolorami i wzorami, bo oszukują oko i sprawiają wrażenie gładkiego koloru. Dlatego tak łatwo je zestawić z czymkolwiek innym - nawet z innym drobnym wzorem, tak, jak tutaj. Kwadraciki kratki zgrabnie łączą się z trójkącikami na bluzce, a pomaga im w tym zbieżność kolorystyczna - we wzorze na bluzce pojawiają się też żółte elementy. Do tego luźny kardigan (wydziergany przez Babcię, znalazłam go w jej tutejszej szafie), wygodne buty i można iść na wycieczkę.

Skirt: Made it myself
Cardigan: Made by my Granny
Blouse: Camaieu
Boots: Zign via Zalando
Hat: thrifted
Necklace: old
Scarf: vintage, from my Granny's closet in O.
facebook bloglovin' pinterest instagram tumblr rss contact

14 comments

  1. Beautiful photos Klara!
    I love the initiative Me-Made-May, it's lovely to see the pretties that you and other people make!
    You look stunning as always, and I love the skirt and outfit.
    Much love <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ahh, thank you dear! Yup, the initiative is great! It's awesome how many pleople take part in it, so many wonderfully skilled sewing people out there to meet!

      Delete
  2. You look so darling Klara! I love your outfit!

    Brigid
    the Middle Sister and Singer

    ReplyDelete
  3. Niesamowite połączenie, takie zgrabne i subtelne wzorów bluzki i spódniczki, faktycznie potrafisz czarować ;) Super połączenie :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  4. Me Made May - też się zabierałam do tej akcji! Ale jakoś przegapiłam. Zorientowałam się... 3 maja. Może za rok się przyłączę. Tymczasem życzę powodzenia w realizacji!!
    PS. Uwielbiam tę spódniczkę!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się przyłączyć później! Ja też nie zaczęłam od początku... Zobaczymy co mi z tego wyjdzie na koniec miesiąca :).

      Delete
  5. Beautiful photos today again! I've made a black gingham skirt and wore it on Monday for MMM... I haven't photographed it for the blog yet, maybe next week or the weekend!

    It's a good month for working out what I need to sew!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oooh, I want to see your gingham skirt!

      I agree, this challenge is a smart thing to do when you want to check your wardrobe for missing clothes. I'd also say it helps you decide which clothes aren't necessary anymore.

      Delete
  6. Ehh... i co ja mogę powiedzieć. Znowu mi to zrobiłaś, że mnie zatkało, i nie wiem co ma powiedzieć na te foty. Masz kapelusz prawie jak Ewa Tyszowska, biegasz po lasach jak "Panna z morka głową", gdyby Makuszyński żył, zeżarł by Cię w całości jak ciastko.

    Nie będę już nic mówić, bo to nudno mi się robi od mojego ciągłego ględzenia. O akcji słyszę po raz pierwszy. Nie wiem, czy uda mi się coś zrobić, bo o moim 'braku zdolności manualnych' słyszę od dziecka;). Może kupie sobie czarno-biały materiał z motywem komiksu, i zrobię z niego torbę-worek, to nie powinno być trudne :P.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak! Ja jestem taką panną z mokrą głową właśnie, a przynajmniej tak lubię sobie siebie wyobrażać. I chciałabym, żeby mnie Makuszyński zeżarł, bo uwielbiam jego książki. To byłby naprawdę wielki zaszczyt, zostać zeżartą przez Makuszyńskiego.

      A jeśli chodzi o brak zdolności manualnych, to burda na resorach! Trzeba spróbować, zrobić dziesięć razy, a potem jeszcze raz, i w końcu się uda. A z materiału w komiks szyj! Szyj koniecznie! I pochwal się :).

      Delete
  7. Oh yay! Me Made May sounds like such a splendid idea!
    So excited to see more of your creations!
    Too bad I've never made anything I could wear but it's still such an interesting idea. This gingham skirt, too! I absolutely adore it (Ehem, I would've purchased one if you were selling it actually. Ehem)

    Alive as Always

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ahh, thank you Bivi! So lovely to see you here :).

      Ahem, the possibility of me selling things I make is not far from reality, ahem, just not yet, ahem, but you know, you stick around long enough and it's gonna happen. Or so I hope!

      Delete