There and back again

We're already back home from our trip to O. but a few photos still remain to be posted from the time we spent there. I miss it already, the sunny spots under flowering trees and the gloomy forest floor. So here's both. No further words necessary.




Wróciliśmy już z O., ale zostało mi jeszcze trochę zdjęć, które tam zrobiliśmy. Już brakuje mi nasłonecznionych, kwitnących drzew i ciemnego leśnego poszycia. Tamtejszej ciszy i spokoju. Muszą wystarczyć zdjęcia. I czasem słów nie potrzeba.

Jacket: Camaieu
Sweater: thrifted
Jeans: thrifted, C&A
Boots: Wojas
Necklace: Rossmann
Scarf: Rossmann
facebook bloglovin' pinterest instagram tumblr rss contact

16 comments

  1. Dokładnie, słów nie potrzeba. Wszytko zgrane: ubranie, plener, klimat. Świetne foty, jak zwykle!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :). Dzięki, że wpadasz i komentujesz, nawet jak nie mam nic mądrego do napisania :).

      Delete
  2. Cudowne są te zdjęcia,uwielbiam takie klimaty ;))

    ReplyDelete
  3. Zatem cicho sza... cudna wiosna, cudna Ty :) pozdrawiam serdecznie :-)

    ReplyDelete
  4. Lovely outfit and photos! I especially love the knit shirt!

    ReplyDelete
  5. Beautiful photos! Love your blog, I'm following you now :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you dear! I'm so glad you like my blog so much :).

      Delete
  6. OMG ! Fantastic and magic photos <3 I'm love in it!

    ReplyDelete
  7. Amazing! I love ferns and everything that grows in the undergrowth of forests so much and it's a really nice idea to contrast it with the blossoms. I like the stories that your pictures always tell a lot :-)

    ReplyDelete