I made a sweater!


Those of you who follow this blog since the beginning might remember that crocheting is among the crafts that I was dabbling in throughout my life. And actually, I did master crocheting quite well, if I say so myself. I might not be the fastest crocheter out there (mostly because I get bored easily and crocheting can be repetitive) but I bet I can make anything, given the pattern. And so, around a year ago, I started this sweater. It was supposed to be an oversize sweater with long sleeves but when I was about halfway done in June and then came back to crocheting in September, I decided it was time finish now or never. And so, I finished the sweater at crop-length which I really like. To be honest, it's just two rectangles of crocheted pattern sewn together and finished with single crochets and picots. The simplest thing there is. And yet, it drapes so nicely. I also love the colour. The yarn was given to me by --who else?-- my crafty Granny. Thanks, Grandma!

So, yeah, it took me some time to bring this piece to the blog. I finished it last September while we were in Italy and wore it a bit through autumn and now pulled it out from my closet again. When I put it on with those black skinny jeans and that parka the shade of honey, and demanded it be photographed, my boyfriend, The Fish, was seriously surprised and pointed out that this is not my usual style and it's much more modern than the things I usually wear. While that may be true, I do believe in showing on this blog the clothes that I wear on a daily basis. And since that was a very nice and comfy outfit, and I did wear it, I reckon it's ok to show it here. Style can be an open-ended thing, am I right?





Ci z Was, którzy czytają mojego bloga od początku mogą pamiętać, że pomiędzy różnymi formami rękodzieła, które opanowałam w mniejszym lub większym stopniu, jest szydełkowanie. I akurat szydełkowanie opanowałam bardzo dobrze. Nie sądzę, żeby jakiś wzór mógł mnie czymś zaskoczyć. Nie jestem jednak z pewnością najszybszą szydełkownicą (szydlarką? what?), bo ten sweterek zaczęłam rok temu, w czerwcu miałam go połowę, a we wrześniu, nie posunąwszy się od miesięcy nawet o oczko dalej, postanowiłam, że na tym koniec. Sweter miał wtedy jakże modną długość crop, a więc wykończyłam go kilkoma rzędami półsłupków i pikotkami, i bardzo jestem zadowolona z tego rozwiązania. W oryginale miał być oversizem do połowy uda i z długimi rękawami. Ale do tego nie doszłabym chyba nigdy.


Zajęło mi więc trochę czasu, zanim skończona robótka trafiła na bloga. Kiedy założyłam go w połączeniu z czarnymi rurkami i miodową parką, i zażądałam zdjęć, mój chłopak, Ryba, popatrzył na mnie z wielkim zdziwieniem i stwierdził, że to nie jest mój typowy styl. Że za nowocześnie. Może to i racja, że zwykle pokazuję się w spódnicach, sukienkach i krojach sprzed kilkudziesięciu lat, ale skoro czasem zdarzają mi się i spodnie, i stylizacje mniej retro, to czemu miałabym ich nie pokazać? Zakładając tego bloga, wiedziałam, że chcę na nim pokazywać to, co noszę na co dzień, i tego cały czas się trzymam. Ostatecznie styl to rzecz płynna i poddaje się, na szczęście, różnym modyfikacjom i skokom w bok.


Parka: borrowed from a friend
Sweater: made it myself
Yarn: given to me by my Granny
Pattern: Lubię szydełkować
Jeans: Camaieu
Boots: Wojas
Bag: vintage, from a Rags&Silks
Hat: n/n
Belt: vintage, from my Mum
Brooch: vintage, from my Mum
Photos by my boyfriend, the Fish.

34 comments

  1. Wyglądasz bardzo korzystnie w swetrze, super połączenie kolorystyczne :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    ReplyDelete
  2. Your new sweater looks very cute and also, even though it might be a bit more modern than some of your other garments, very much you! Hope you had nice easter holidays :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aww! I was unsure for a while whether I should post this outfit because while it truly did FEEL like me, I wasn't entirely certain everybody would see it that way. So I'm relieved when you say it does look like me :). Thank you!

      Delete
  3. Podziwiam BARDZO! Mi by to z dziesięć lat zajęło.
    Serio, patrzę na te wszystkie oczka i pętelki i wyobrażam sobie, ile godzin (dni) (tygodni) pracy w to włożyłaś.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trochę czasu na to poszło, to prawda! Ale to miły czas :). Częściowo przy kominku na wsi u Babci, częściowo w jaskółczym mieszkanku w średniowiecznym mieście we Włoszech... Dobre wspomnienia niesie ze sobą ten sweter!

      Delete
  4. Podziwiam ręcznie zrobiony sweterek. Jest oryginalny i ślicznie wygląda z karmelową parką :) Ładnie u Ciebie na blogu, pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję Ci bardzo serdecznie! To miłe, czytać takie komentarze :).

      Delete
  5. Zazdroszczę tego sweterka, jest rewelacyjny

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma co zazdrościć, można zrobić samemu i mieć własny ;). Dziękuję :D.

      Delete
  6. Sweter genialny, stylówka mega!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/04/mangos-skirt-black-and-sh-backpack.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :). Zaraz zajrzę, ale nie musisz wklejać linków - i tak odwiedzam wszystkich komentujących!

      Delete
  7. Your sweater looks gorgeous Klara! I love how you paired it with your parka and your black skinny jeans for such contrast. It makes for a very nice outfit.

    Brigid
    the Middle Sister and Singer

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you dear! It's always a joy to read your comments :).

      Delete
  8. może szydełkarka? ;) ale dzieło super! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szydełkarka brzmi lepiej niż pozostałe propozycje :D. Dzięki!

      Delete
  9. Dobrze jest eksperymentować ze stylem :-) Czasem coś fajnego może się udać, tak właśnie jak u Ciebie :-) Sweterek bardzo mi się podoba :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :). Właściwie to nie był eksperyment, tylko trochę inny styl niż zwykle pokazuję na blogu. Ale masz rację, ogólnie rzecz biorąc eksperymenty są fajne. I powinnam zdecydowanie więcej próbować nowych stylów i sylwetek, żeby się rozwijać na tym polu :).

      Delete
  10. Moje robótki ręczne też tak wyglądają .Zaczynam z zapałem , a kończę za rok i wersja ostateczna nie przypomina zaplanowanej , ale zawsze jestem zadowolona z efektów . Świetny sweterek !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak! Ile to już rozpoczętych robótek sprułam po latach... nie zliczę!

      Delete
  11. Love this crochet top! Your granny has excellent taste in yarn colour!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you! We chose the colour together, I was leaning towards a plum coloured yarn but she convinced me that this periwinkle would be better and I trusted her. She was right, of course!

      Delete
  12. Pięknie Ci w tych kolorach! Niestety szydełko to nie moja bajka. Moja mama też nie włada szydełkiem, a szkoda bo rękodzieło to jest coś. Zrobić coś samemu to wielka radość, ja mam mamę, która szyje mi przeróżne ubrania, a ja je z chęcią noszę :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  13. Love the sweater! And the color really suits you. kisses

    ReplyDelete
  14. This is beautiful!! <3 Really! I love the shape, the colour and the pattern...everything! And it's amazing on you! Very well done! How many skills you have, also crocheting! What a woman!
    I knew how to crochet when I was a child, but unfortunately I've forgotten everything. I have to ask to my mom to teach me again...

    ReplyDelete