Fairy Tales

As you probably have noticed by now, I am an avid lover of old things. Be it vintage clothes, old cameras, abandoned buildings or ancient books, the story within the item is always something I'm curious to know. Today I want to share with you one of my favorite books. One that is literally full of stories, and has its own story as well --one that I am happy to be a part of.

This antique tome, full od dusty, crumbling pages, is a fairy tale book. It's a collection of Polish folk stories as gathered and written by some of the most famous Polish authors. It was my mother's childhood book and was then passed on to me. I'd been read from it since I was a small kid and have been coming back to it regularly through my whole life.

A lot of the fairy tales found on the pages of this book are regional adaptations of pan-European folk tales, similar to those you know as Grimm Brothers' tales --collected and written down by the 19th century folklorists after being in circulation among folk for hundreds of years. They all stem from common beliefs and realities and are spiced up with local flavours, and that's why they work for every reader. It's easy to immerse yourself in them because they talk about things everybody can relate to --love, justice, cunning etc. -- but they also work because you're basically reading about your own land and people and your imagination is being moved even stronger by those associations.


When I say I'm attracted to things mysterious and fantastic, I believe this attraction stems from this very book. I filled myself with them up to the brim and the stories within it formed my perception of the world, taught me to seek magic in everyday life and left me with strong morals. Among the stories of princes and princesses, kings and queens, wisemen and tricksters, peasants and rogues that still move my imagination, there is one special story that has long been a favorite of mine. It tells about a very kind man who, in thanks for his good deeds was invited to visit to the otherworld. He saw how people live in Hell and in Heaven (the imagery is stunning, very Hieronymus Bosch-esque) and he even met God Himself. He then came back home, only to find out that during his short trip to the otherworld, hundreds of years have passed on Earth and there is no sign of his family and household whatsoever. He himself crumbled to dust shortly after. It is the most peculiar story I've ever read and I can't really put a finger on the emotions it provokes in me. I love the enigma in this story, the interpretative freedom it allows and the way I'm shocked each and every time I read it. And perhaps I don't really need to understand what is happening. Maybe what the real value of fairy tales is, is that they let us feel something and experience the reality of our emotions in this way.

Do you read fairy tales as an adult? Do you have a favorite? What do those stories provoke in you?


Jumper: Mango, old
Jeans: thrifted, C&A
Shirt: thrifted,
Hat: n/n
Necklace: ?
Belt: thrifted, vintage
Shoes: found
facebook bloglovin' pinterest instagram tumblr rss contact

17 comments

  1. Ślicznie wyglądasz, cudowne zdjęcia, mają niesamowity klimat, a Ty śliczny uśmiech :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    ReplyDelete
  2. The polka dots on those pants are just darling! So cute!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yeah, that was my exact thought when I spotted them at a local auction site! I don't buy much clothes anymore but those really grabbed my heart.

      Delete
  3. Kapelusik śliczny,wyglądasz tak dziewczęco ,świetnie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :D. Kapelusik mam od dwóch lat, ale dopiero teraz noszę go częściej :).

      Delete
  4. Powiem Ci, że ja strasznie doceniam te Twoje stylizacje w sukienkach, spódniczkach, ale jeśli subiektywnie miałabym wskazać ulubione "Twoje wcielenie", to właśnie taki: sympatycznego damskiego zadziora z "Klan urwisów" :D! Przepiekny jest ten melonik z uszkami i te butyyy!!! Jee!!

    Moja ulubiona książką z dzieciństwa, do której często wracam są "Opowieści z Narnii". Jakbyś kiedyś zrobiła taką sesję, że jako Lucy przechodzisz przez starą szafę to by było zajefanie (ja już to widzę w głowie)!!!

    Poza tym uwielbiam Bruno Schultza, i zatopienie się w wędrówkach uliczkami w "Sklepach cynamonowych" , czy gęstą atmosferę na strychach przez które wędruje bohater "Procesu" Kawki :). Poetyka snu, fajna sprawa :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ach, ach, bo widzisz, ja jestem raczej takim Włóczykijem i podejrzewam, że w tych postach spodniowo-kapeluszowych bardziej to wychodzi niż w tych sukienkach i spódnicach. Popracuję nad tym, żeby babskie ciuchy były bardziej a'la Mała Mi! ;)

      Kurczę, do "Opowieści z Narnii" obiecuję sobie wrócić od lat. Nie pamiętam ich z dzieciństwa, chociaż na pewno były czytane, a to na pewno książka warta przeżycia raz jeszcze. Twój pomysł na szafową sesję jest obłędny, już myślę, jak to zrobić, żeby taką szafę znaleźć :D.

      A Schultza chętnie odkryłabym więcej niż to, co było dawno temu w szkole. Widzisz, mam teraz dziurę w czytaniu, pójdę po Twoich śladach i przypomnę sobie to, co wiem, że warto (zamiast znowu zaczynać książkę i odkładać ją w połowie, bo jednak mnie nie przekonała).

      Delete
  5. Te spodnie są urocze! Masz tak charakterystyczny styl, że z daleka można by Cię rozpoznać! ;) Pięknie!
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oh, Julianno droga, jak to miło słyszeć od Ciebie :). Dziękuję!

      Delete
  6. Jej, baśnie! Zbieg okoliczności, mój zbiór baśni z dzieciństwa towarzyszy mi od jakiegoś tygodnia. "Bajarka opowiada". Odnalazłam tę książkę, żeby sprawdzić czy po tych kilkunastu latach ilustracje wciąż będą mi się tak podobać. Skończyło się na tym, że co wieczór czytam po kilka opowiastek :D Uwielbiam ich atmosferę, te baśnie wyzwalają we mnie coś, czego nie umiem nazwać. Nostalgię, tęsknotę za "dawnymi czasami" (uwielbiam te wszystkie opowieści o pastuszkach i wiejskich dzieweczkach :D), no i robi mi się ciepło na sercu dzięki naukom moralnym płynących z bajek.
    Jaki tytuł ma Twoja książka? Czytałabym, zainteresowała mnie przytoczona przez Ciebie historia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taaak! Te opowieści są takie wciągające... i emocjonujące. Właśnie nie ma potrzeby czytać ich z takim mózgowym wysiłkiem i zrozumieniem - trzeba je czuć! Za to je uwielbiam.

      Mój zbiór to "Baśnie polskie", tak po prostu. Wychodziło tego wiele wydań, moje jest z 1956 roku bodaj. Tytuł baśni sprawdzę, jak dogrzebię się do książki po przeprowadzce! I Ci napiszę :).

      Delete
  7. Hi, Klara! Nice to meet you! I just found your blog and I am IN LOVE ♥♥

    That is one antique book, what is it called? I happen to have a really old Grimm Brothers book myself that I bought in Germany, when I lived there. It's in its original language and written in old script so it's a little hard to read but I LOVE IT!

    I think my favourite fairy tale was, is and always will be Peter Pan, which I have read in the original writing and it's absolutely heartbreaking. What's the name of the fairy tale you're talking about? It sounds really very peculiar and I'm intrigued to read it.

    My name's Bivi, by the way. Please come and visit my blog if you want ;)

    Alive as Always

    ReplyDelete