Last days

Last days of out Autumn vacation we spent on long rides through the country, just looking at the beautiful landscapes and soaking in the light and colours.

By the way, if you think I'm wearing these boots too much then you're right because I am. But I actually like them so much that I don't care. I want to live in them. So comfy! My brittle little feet love them because they didn't get all smashed and bloody in the first days of wearing them. So they automatically became a Fall favourite.

Also this dress has been getting a lot of wear since I bought it this summer. It's very versatile because it's such a simple and basic piece. I'm going to make a remix post with it soon.





Ostatnie dni naszego jesiennego urlopu spędziliśmy na długich samochodowych wycieczkach, podziwianiu krajobrazu i wchłanianiu kolorów.

Aha, jeśli uważacie, że noszę te buty zbyt często, to macie rację, bo tak właśnie jest. Ale zupełnie mnie to nie obchodzi, bo są tak wygodne, że chcę w nich zamieszkać. Moje przeraźliwie delikatne stopy je kochają, bo ich nie obtarły.

Tę czarną sukienkę też już pokazywałam wiele razy i niedługo zrobię z nią remiksowego posta, bo bardzo fajnie się ją nosi w najrozmaitszych kombinacjach.

Dress: Camaieu
Blouse: Camaieu
Belt: Troll
Tights: old
Boots: Wojas

8 comments

  1. Adres bloga się zmienił, musiałam cię wytropić :) wydajesz się kwitnąca tej jesieni :) Piekne krajobrazy, nasze polskie, najukochańsze. Buty pt rudzielelce idealne na tę porę roku i element koloru bordowego, to jeden z moich kolorów jesieni. Pozdrówka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurczę, nie wiedziałam, że blogger sam nie przekierowuje na nowy adres :(. Cieszę się, że chciało Ci się mnie odszukać mimo to! :)

      Buty jak były idealne, tak są, a bordowe rajtki mam od miliona lat, nie wiem kiedy i gdzie je kupiłam, ale tak, jak wszystkim puszczają oczka po jednym założeniu, tak te trzymają się dzielnie. Bardzo je dlatego lubię, poza tym mają fajny kolor :).

      Delete
  2. Great moody photos, great style, love yours shoes!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you dear! Love the shoes a lot, too!

      Delete
  3. jejkuniu, wciąż nie mogę napatrzeć się na twój cudowny layout! jest genialny <3
    jeśli buty są wygodne to je noś, no matter what ;)
    wyglądasz przecudownie. chłoń kolorów ile się da, bo jesień jest magiczna! tak jak i ty zresztą ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Katie, jejku, tak mi miło :). Zawsze jak wchodzę na Twojego bloga, to zachwycam się Twoim layoutem, a Ty mi mówisz, że mój skromny Ci się podoba! <3 Dziękuję.

      Delete
  4. Ja też miałam problem ze znalezieniem bloga :( musiałam Cię wyśledzić na modnej polce :D Ja też mam swoje buty w których chodzę wciąż i wciąż, ale ćśśśśś... ;)
    Muszę przyznać, że te zdjęcia wyjątkowo podbiły moje serce, wyglądają jakby tworzyły spójną historię. Mają w sobie tą magię...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eh, przykro mi, że przez zmianę adresu gdzieś znikłam :(. Ale dzięki, że chciało Ci się mnie odszukać! <3

      Tak sobie myślę, że w sumie czemu by nie pokazywać tego, że się jakiś element garderoby nosi bez przerwy? W końcu blogi to jakieś odzwierciedlenie naszego codziennego życia - przynajmniej ja mam takie założenie. Więc jeśli noszę trzy dni pod rząd te same buty albo spódnicę, bo tak mi się podobają, to czy pokazanie na blogu trzech różnych stylizacji z tymi samymi elementami jest nie w porządku? Eee, chyba nie :).

      Delete