Coming back to nature

As the first part of our vacation is comming to an end, I try to focus on the beautiful elements that surround me. We're now in Opolskie Voivodship and I love the country here with its vast plains and rich fields and tree tunnels and sunlit forests. It is different from what I know so well, being mentally close to the mountains my whole life and spending almost all of my summer holidays in my Grandparents' house in Beskid Mountains. There, the terrain is sharp and seems very close to you. Here, the fields are rolling around and you can see far into the land.


I've always felt a close connection to nature and have often sought --and found --peace among it. I was brought up in the outskirts of a big city and its constant hum has always been with me, both somewhat unnoticed and bothering at the same time. But the nature and wilderness were at a hand's reach and I've often turned to them. Being raised that way, going on daily walks in the wastelands not far from my house, meant I will crave such surroundings as an adult. I literally relax when I'm in the forest. The deeper I go, the better I feel. The more I get scratched by all the small branches and wild berry bushes in the thicket, the more spiders I meet along the way and the more mushrooms I pick, the more comfortable and at peace I am. Living where we live now, in the middle of the city, has drained me, and this small escapade here is slowly filling me back up with life.




Sorry for such great amount of photos in this post. I prefer to cut it down as much as possible, not to bore you with too many similar angles that bring nothing to the story that I'm trying to tell with my pictures. I guess when it comes to blogging about style, my approach is to show you how I *feel* more than how I look precisely, but this is a topic for another post. This time I had a hard time choosing the right photos because they all had this amazingly beautiful light in them. We took them at different times during our hike but the light in the forests here is astonishing and really differs from what I know from my own part of the land in the mountains.

Minęła pierwsza połowa naszego pobytu na jesiennych wakacjach i staram się teraz jak najmocniej skoncentrować na pięknie, które mnie otacza. Jesteśmy teraz w opolskiem i wszystko jest tu odmienne od tego, co znam najlepiej - od krajobrazu Beskidów. Tam wszystko jest bliskie, przytulne i twarde, tutaj jest przestronnie, lekko i płynnie. Krajobraz roztacza się szeroko, łagodnie, pola przelewają się między sobą, a drzewne tunele wzdłuż dróg przetwarzają światło jak nigdzie indziej. 

Zawsze czułam wielką bliskość do natury i pozostawanie w niej jest dla mnie bardzo ważne. Znajduję spokój wśród lasów, a im głębiej zapuszczam się w zarośla, im bardziej drapią mnie gałęzie i kolce, im więcej pajęczyn mam we włosach i im więcej grzybów w koszyku - tym jestem szczęśliwsza. Mieszkamy teraz w środku ruchliwego miasta i zmęczyło mnie to odcięcie od przyrody. Wychowałam się w pobliżu dzikich pól i nieużytków, niezagospodarowanych przestrzeni tuż pod Warszawą. Codzienne spacery w tych odosobnionych okolicach były czymś zarówno zwyczajnym i miłym, jak i przywracającym harmonię. Teraz potrzebuję ich tak samo jak dawniej, ale trudniej mi o ich regularność zadbać. Dlatego cieszę się tą naszą krótką eskapadą i czerpię z niej ile mogę. 

Tak na marginesie, przepraszam, że tym razem tak dużo tu zdjęć. Zwykle staram się wybrać ich jak najmniej, za to jak najbardziej różnorodne, by nie przegadać i nie znudzić podobnymi ujęciami i pozami. Lubię, kiedy te fotograficzne opowieści, które tu przekazuję, są jak najbardziej różnorodne. W zasadzie bardziej zależy mi na tym, by przekazać jakieś wrażenie i klimat niż perfekcyjnie oddać szczegóły ubrań, które mam na sobie - ale to temat na osobną notkę. Tym razem tak bardzo spodobało mi się światło w zdjęciach, że nie umiałam wybrać ich mniej. Świetlistość i lekkość barw w tutejszych mieszanych lasach są zupełnie inne niż te, które znam z gór - gdzie wśród jodeł i świerków jest mrocznie i ciężko.

Scarf: old, from Voegele
Belt: Troll
Tights: old
Boots: Wojas
Photos by my boyfriend, the Fish.

10 comments:

  1. Klimat zdjęć rewelacyjny! Stylizacja również bardzo fajna :) bardzo lubię połączenie sukienek z botkami. Super to wyszło :)

    Pozdrawiam, M.
    http://hipnature.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :). Przekażę słowa uznania fotografowi :).

      Delete
  2. Replies
    1. Dziękuję w imieniu fotografa :).

      Delete
  3. Piękna ta Twoja retro sukienka! A takich zdjęć nigdy za wiele...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :). Sukienka jest słodka i bardzo się z niej cieszę. A zdjęcia bardzo nam się udały i mam nadzieję, że takie światło jeszcze długo będzie z nami, mimo że jesień już nadeszła taka chłodniejsza i ciemniejsza.

      Delete
  4. jesteś poetką, a sukienka piękna <3

    ReplyDelete