The idea behind

As you have probably noticed by now, I don't write much about clothes, unless I sew them myself. I don't really talk about what I'm wearing, how I got it and how much it cost. I can appreciate when other bloggers do this but I don't feel competent enough myself to appraise value of clothes in terms of being trendy or in current aesthetics or being of favourable colour etc. I can only evaluate their personal worth to me. And that I prefer to show in the photos instead of in writing.



Clothes --or rather: being dressed --are important to me, though. They let me express myself, the way I feel everyday, they hold stories and memories. I feel pretty and confident in the outfits that I choose for myself. Dressing up is almost a kind of therapy for me: it allows me to like myself more, feel less serious about me and more confident when I interact with my environment. It also simply makes me happy when I know that my outfit is pretty and aesthetically pleasing.

Experimenting with clothes, putting them together in various compositions, is a good excersise for me that I like to think of as of a puzzle. I really like remixing and I like to think of it as of my own silent commentary on how our society treats everyday items, clothes included, as disposable.

All in all, I would like my posts to show you more of who I am an how I perceive my clothes than to show you the clothes per se. It's more about mixing colours and patterns and fabrics and styles than enumerating and evaluating what I'm wearing.

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, nie piszę wiele o ubraniach, o ile nie wychodzą spod mojej własnej ręki - a wtedy piszę raczej o procesie powstawania niż o samym ciuchu. To dlatego, że nie czuję się kompetentna, by pisać o ubraniach w kategoriach trendów, modnych kolorów i fasonów i tak dalej. Wiele bogerek opisuje z pasją swoje ubraniowe zdobycze pod takim kątem i podziwiam ich zaangażowanie - sama tak nei potrafię. Wolę, by zamiast słów, o moich ubraniach mówiły zdjęcia i swoim klimatem przekazywały to, co sama czuję, wybierając każdy z zestawów.

Nie znaczy to, że ubrania nie są dla mnie ważne. Przeciwnie, uważam, że zajmują poczesne i zasłużone miejsce w moim życiu. Pozwalają mi wyrazić siebie, swój nastrój i emocje. Pomagają mi czuć się pewnie, ładnie i może grają w tej sposób rolę odrobinę terapeutyczną. A zupełnie zwyczajnie - dzięki ładnym ubraniom czuję się przyjemnie w codziennym życiu.

Lubię też remiksować ubrania. To dla mnie rodzaj miłej łamigłówki i po cichu uważam to też za mój niemy komentarz na temat tego, że w naszym społeczeństwie wiele przedmiotów, w tym ubrań, traktowanych jest jednorazowo.

Chciałabym, żeby moje posty, poprzez zdjęcia, odzwierciedlały to, jak się czuję w swoich ubraniach, a nie same ubrania. Idea łączenia kolorów, wzorów i tkanin bardziej do mnie przemawia niż opisywanie i ocenianie każdego elementu garderoby z osobna.

Dress: second hand/Atmosphere
Cardigan: Holy Rags vintage shop/Only
Belt: Troll
Scarf: no name
Boots: Wojas


11 comments

  1. Cudowne zdjęcia, nic więcej nie trzeba dodawać :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Też jestem zauroczona tym, co udało się mojemu chłopakowi wyczarować :).

      Delete
  2. Piękna jesteś, i piękne zdjęcia.

    www.dziadowska.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och, kłaniam się w pas, to tak miło słyszeć :).

      Delete
  3. Piękne zdjęcia, nie mogę się napatrzeć!

    ReplyDelete
  4. jakże Ty pięknie to napisałaś!
    podpisuję się rękoma, nogami i czym się tylko da ;)
    wyglądasz cudownie, a to światło na zdjęciach... genialne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że u Ciebie jest podobnie ze zdjęciami, co? Te fotograficzne opowieści wychodzą Ci przepięknie :).

      Delete
  5. Ja bym jednak poprosiła o linka, masz zezwolenie (; Po tytule myślałam, że mówisz o tym wpisie. Trochę się gubię w tym gąszczu angielsko - polskim ;)

    Bardzo, z całego serca dziękuję Ci za te dwa komentarze. Dla takich rzeczy pisze się bloga.

    ReplyDelete
  6. Zapierające dech zdjęcia! Cudowne światło i taki specyficzny klimat. Pięknie!

    ReplyDelete
  7. May I just say that I'm happy to know this? I feel like most people forget where clothes come from sometimes and care only about looking cute and having fame from the clothes they wear, when a lot of people sacrificed their lives to actually get these items to them. I'm so glad you think this way and I'm so excited to follow along in your journey ;)

    Alive as Always

    ReplyDelete