How to sew your first project/Jak się zabrać do szycia




Kilka osób poprosiło mnie ostatnio o to, żebym napisała kilka rad dla takich, co chcieliby szyć, a nie umieją i boją się coś zepsuć. Nie jestem w żadnym razie doświadczoną krawcową, więc mogę polegać tylko na swojej niewielkiej wiedzy, ale jako że początki nadal są mi bliskie i pamiętam swoje wątpliwości, to powiem, co wiem.

1. Zacznij od czegoś, co Ci się podoba. Po co zabierać się za szycie poduszki, skoro nie sprawi Ci to frajdy? Jeśli nie wierzysz, że potrafisz poprowadzić prosty ścieg przy szyciu bluzki albo sukienki, to skąd pomysł, że poprowadzisz go równo w poszewce na poduszkę? Nie wyobrażam sobie niczego bardziej frustrującego niż spędzenie kilku godzin przy projekcie, który mnie nie kręci, by na koniec stwierdzić, że w ogóle mi nie wyszedł. Na długo odebrałoby mi to chęci do dalszych prób. Ale zawsze będę zadowolona z czegoś, co chciałam uszyć, nawet jeśli wyjdzie trochę krzywo. Jeśli więc marzysz o sukience, to ją sobie uszyj. Wybierz prosty wykrój (np. z Burdy), trzymaj się instrukcji (tu już niekoniecznie z Burdy, bo są bardzo niezrozumiałe) i zobaczysz, że nawet jeśli coś tam będzie odstawać i jakieś nitki się poplączą, będziesz sto razy bardziej zadowolona z efektu niż gdybyś uszyła coś, co Cię nie rajcowało od samego początku. A jeśli kochasz piękne poduszki - naturalnie uszyj poduszkę!



2. Wybierz prosty wykrój z dobrymi instrukcjami. To nie jest koniecznością, ale przekonałam się na własnej skórze, że warto mieć coś, co poprowadzi Cię za rękę, kiedy stawiasz pierwsze kroki w szyciu. Moim pierwszym uszytkiem była oczywiście sukienka, dla której wykrój wykonałam sama odrysowując go od innej sukienki. Nie będę się przyznawać, jak bardzo mi nie wyszła, ale i tak byłam z siebie dumna.

3. Miej pod ręką wszystko, czego potrzebujesz. Wyobraź sobie, że odrysowałaś i wycięłaś wykrój, spięłaś szpilkami materiał, a przy pierwszym szwie łamiesz igłę i nie masz żadnej w zapasie. Pozostaje Ci bieg do pasmanterii albo, jeśli zaczęłaś wieczorem, odłożenie roboty do następnej wolnej chwili. Dramat.
A podstawy są następująe:
- wykrój i papier do skopiowania go
- szpilki
- odpowiednia ilość materiału, jaki sobie wybierzesz - podana w instrukcjach do wykroju. Jeśli kupisz nowy materiał, przed szyciem musisz go zdekatyzować czyli uprać, żeby się skurczył do właściwych wymiarów. (Lepiej nie kupuj od razu jedwabiu. Może jakąś ładną zasłonkę albo poszewkę w second handzie.)
- żelazko
- miara krawiecka i Twoje wymiary, najlepiej spisane na karteczce
- maszyna do szycia (o ile nie zamierzasz szyć ręcznie)
- zapasowe igły do maszyny
- nić we właściwym kolorze (na początek lepiej w kolorze pasującym do materiału)
- suwaki, guziki - jeśli wykrój ich wymaga
- para ostrych nożyczek wyłącznie do cięcia tkaniny; druga para do cięcia papieru
- czas. Szycie wymaga czasu. Najlepiej od razu założyć, że to nie będzie jedno popołudnie, a seria przysiadów w wolnych chwilach.




4. Zapoznaj się ze swoją maszyną. Może kupisz sobie nowiutki model prosto z linii produkcyjnej, a może dostaniesz zakurzony łomot z babcinej szafy (ja mam łomot z maminej). To właściwie nie ma znaczenia. To, co musisz wiedzieć na sam początek, to jak ustawić ścieg prosty i zygzak. I jak wyregulować naciąg nici. Każda maszyna ma instrukcję, więc ją przeczytaj. Jeśli nie masz jej w druku, poszukaj w internecie. Przeczytaj, wyreguluj i upewnij się, że ściegi są poprawne. Inaczej uszytek rozpadnie się zdecydowanie zbyt wcześnie i będzie Ci smutno. Nie warto się smucić.



5. Nie zniechęcaj się. Jestem pewna, że wszyscy coś knocą w swoim pierwszym szyciu. Jeśli to niewystarczające pocieszenie, to wiedz, że nawet doświadczeni szyjący się mylą i muszą czasem rozpruć jakiś krzywy szew. Jeśli mi nie wierzysz, to obejrzyj The Great British Sewing Bee, uroczy show o krawcach-amatorach z Wielkiej Brytanii. Jest pełen cudownych ludzi, których zmagania ogląda się z uśmiechem na twarzy, a poza tym można się czegoś nauczyć.




6. Pochwal się! Cokolwiek uszyjesz, pokaż to ludziom i przechwalaj się, że tak pięknie Ci wyszło, chociaż to Twój pierwszy raz z maszyną. Ludzie kochają rzeczy ręcznie robione i komplementom nie będzie końca. Tak pokrzepiona, wybierz następny projekt. Następnie powtórz punkty od 1 do 6.

I've been asked to write up a few tips for those people who would love to start sewing but don't know how to start or are scared they won't do good. Well, I'm not an experienced sewer myself so I can only base on my own knowledge of things but I think I do have a few tricks up my sleeve. So here we go!

1. Start with something you love. Why start with sewing a cushion if it's not something you are boiling up to sew? If you don't believe you can make a straight stitch and you'll screw up that dress you've been dreaming about, why would you believe you won't screw the same straight stitch on a cushion? I can't think of anything more frustrating than spending a few hours on a project I'm not really that into only to realize it came out ugly. But I'll always enjoy something I was eager to make, no matter how screwed up. So, want a dress? Then make it. Pick an easy pattern, follow it thoroughly and the result will make you umpteen times more satisfied and proud than sewing any other thing you don't enjoy. Even if the seams are sometimes skewed and you had to rip the skirt from the bodice five times before it looks half decent (happened to me on my first sewing project). But if you love cushions and were pining to have one like that in this catalog you can't stop ogling, by all means, give it a try and give it your best!



2. DO get a pattern with easy to follow instructions for your first project. This point is not a necessity but I have found out it really helps to have something to guide you throgh your first steps as a seamstress. My very first project was a dress of course and I made my pattern from another dress that I'd owned because back then I haven't had any patterns yet. Boy, was it a mess! But I was still proud as hell, so see point 1.
Oh, and you can buy patterns in your local sewing supplies shop or online, for example on BurdaStyle.com!

3. Have everything you need. There's nothing more unnerving than doing all the drawing and cutting and then breaking your machine needle at the first stitch only to notice you don't have a replacement. So before you start sewing, make sure you've made that one run to your local haberdashery to get whatever you need.
The basics are as follows:
- your pattern and paper for copying it
- pins
- the right amount of fabric of your choice --the amout is given in the pattern. If you buy a new fabric, you also have to wash it before you sew so that it shrinks down to its final dimensions. (Please don't buy expensive silks for your first sewing. Any used bedsheet will suffice.)
- clothes iron
- tape measure
- a sewing machine (if you don't intend to sew by hand)
- spare machine needles
- thread in the right colour (matching or contrasting your fabric --preferably matching if it's your first time sewing)
- zippers and buttons if your pattern calls for them
- a pair of good, sharp scissors you'll use to cut fabric and nothing else; also another pair for cutting paper
- time. Sewing takes a lot of time so come prepared and don't get your hopes up for finishing in one sitting. You can always come back to your project later.



4. Get to know your sewing machine. Some come with all the bling of the new and some come out of your grandma's closet. That actually doesn't matter. What matters is that you know your straight stitch and your zig zag. And your tension. Every sewing machine comes with an instruction booklet, so read it. Find it on the internet if you don't have one in print. But read it and adjust your machine accordingly and make sure your stitches are spot on. Otherwise whatever you make is going to fall apart much too soon and you'll be sad. Don't be sad.



5. Don't get discouraged. I'm pretty sure eveyone screws something up in their first sewing project. If that's not a consolation to you, please rest assured even experienced sewers have to undo their stitches from time to time. If you don't believe me, watch The Great British Sewing Bee, a wonderful show about eager sewers from Great Britain. It's adorable. And you'll learn a thing or two from it.



6. Wear it! Whatever you make, find a use for it even if it's not perfect. You made it so show it off! Tell people about it. Take a photo of it and put it on facebook. Listen to the compliments and bask in your greatness. Then, get motivated to sew another one, better. Repeat from 1.

4 comments:

  1. Na razie nie mam jeszcze nawet maszyny do szycia, ale bardzo przydatny post:)
    --------------------
    http://ettelienne.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie kiedy już ją skołujesz - wpadnij przeczytać raz jeszcze, a potem siadaj do roboty! :)

      Delete
  2. Zawsze gdzies daleko na skraju mysli tlila sie mysl o tym, zeby cos sobie uszyc. Nawet kilka razy wywleklam ze strychu stara maszyne babci. Chyba dzieki twojemu postowi w koncu zaczne, dzieki za wskazowki
    lunevile.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli rzeczywiście od dawna chciałaś, to spróbuj! Mnie się to marzyło od czasów liceum, a zabrałam się dopiero rok temu. I po co było tak długo czekać? Przez ten czas mogłam uszyć tyle rzeczy, tyle się nauczyć...! Teraz muszę nadrobić :).

      Powodzenia. Szycie jest fajne.

      Delete