Indian Summer

We came back from our quasi-holiday in a more green part of the city. We stayed at my mom's to look after her cat while she was away. It has been a lovely time spent on sewing, relaxing, not much work and lots of walks in the wild and abandoned places. Here, though, in the middle of the city, it isn't easy to find a nicely secluded spot to take photos. I'm not really that brave to take my own photos in a busy street or even worse, a crowded park, making weird poses in front of the camera and running back and forth to it set on self-timer. I guess it's easier for me to risk overexposed photos taken indoors. I actually like the way they turned out. They remind me of indian summer, even though it's still too early for that.

Wróciliśmy z niby-wakacji w bardziej zielonej części miasta. Ostatni miesiąc spędziliśmy w domu mojej mamy, opiekując się jej kotem podczas jej nieobecności. To był bardzo przyjemny czas. Szycie, odpoczynek, niewiele pracy i mnóstwo spacerów po zdziczałych i opuszczonych okolicach. Tutaj, w środku miasta, niełatwo mi znaleźć miejsce do robienia zdjęć. Sama robię sobie zdjęcia i nie lubię pozować, kiedy wokół kręcą się ludzie. Wolę zaryzykować nieco prześwietlone zdjęcia w domu. Nawet podoba mi się, jak wyszły. Przywodzą mi na myśl babie lato, choć jeszcze na nie za wcześnie.


Dress: second hand/Miss Etam 
Denim jacket: second hand/Sisley 
Shoes: Everybody via Zalando
Belt: second hand 
Bag: L'Artigiano

9 comments

  1. O tak, wyszły super! Ta zieleń wdzierająca się do środka, chciałabym mieć tak zielono za oknem. Lubię Twój retro styl:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, Elu :). Rany, ten bluszcz naprawdę wdziera się do środka! W ciągu miesiąca prawie całkowicie obrósł nam trzy okna. Nie mam serca jeszcze go wycinać, bo chociaż zabiera mnóstwo światła, to jednak klimat daje niepowtarzalny.

      Delete
  2. ta sukienka jest fantastyczna!
    podobnie jak Ela dołączam się do zachwytów nad konsekwencją Twojego stylu :)

    ReplyDelete
  3. I love your outfit and style! Great post :)
    ~Sophia
    http://plaidismyfavouritecolour.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you dear! It's so nice to hear!

      Delete
  4. Również dołączam się do zachwytów. A zdjęcia wyszły piękne - takie dziewczęce i delikatne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :). Zachowuję tę dziewczęcość w zdjęciach, póki jeszcze nie znikła :).

      Delete
    2. dziewczęcść ma się w sercu, czym jestem strasza bardziej w to wierzę :) Wasze quasi wakacje wydają się bardzo interesujące, coś w stylu pobytu w tajmniczym ogrodzie :) i chyba Ci w nim dobrze :)
      post o zdjęciach mniamik, czekam na rady dla zaawansownych :*

      Delete