What I Made Wednesday!

If there is one thing I can label myself with, it is that I am creative. I love all sorts of arts and handicrafts. I can knit and crochet and sew by hand, work with felt, wood and rubber, I draw, I photograph, I design... you name it! I'd love to try more and more creative outlets. This weekend, hopefully, I'll get attended to one machine sewing workshop so I can finally learn how to sew my own clothes -- a thing I've been dreaming about for ages! 

Well, as I seem to lose track of how much I am creating and with what medium, I though this blog might be a nice venue for me to share and sort of archive my different works. So here goes: The What I Made Wednesdays! 

These ladies here are hand crocheted using the amigurumi method (that means you work in spirals as opposed to rows, as usual in crocheted pieces). They are scary witches! Well, not that scary, it seems. Kinda friendly, really. One of them is an apprentice and the other, the one wearing a hat, is her mentor. They sit on one of the many bookshelves that I have in my room, constantly reading new books and learning stuff. After all, you know, according to some scholars, the word "witch" means "the one who knows".

Techniques used: crocheting with a linen twine, sewing (hat, hair made of felt, eyes)

Jeśli jest jedna metka, którą mogłabym sobie przypiąć, to bez żenady przyznaję się, że będzie to ta z napisem "kreatywna". Uwielbiam wszelkie media artystyczne i rękodzielnicze. Umiem robić na drutach, na szydełku, szyć ręcznie, pracować z drewnem, filcem i gumą, rysuję, projektuję, fotografuję... co tylko chcecie! Wciąż mi tego mało i w związku z tym co jakiś czas wpadam w obsesyjne zauroczenia to jednym, to drugim nowym medium i wysysam z niego wszelkie możliwości, aż mi się nie znudzi i nie znajdę sobie nowego obiektu zainteresowań. Niedawno szalałam z robieniem stempli z gumy, a teraz wybieram się na warsztat szycia - i nie mogę się tego doczekać, bo od lat moim marzeniem było nauczyć się szyć własne ubrania. 

Kombinuję z tyloma mediami, że przestaję nadążać i trochę się w tym gubię. Pomyślałam więc, że fajnie będzie na tym blogu jednocześnie dzielić się i archiwizować swoje różne dziełka. Powstają więc w tym celu Środy z tym, co zrobiłam. 

Panie ze zdjęć zrobiłam na szydełku metodą amigurumi (co oznacza, że szydełkuje się w spirali, a nie rzędami, jak zazwyczaj). Są strasznymi wiedźmami! No, może nie tak bardzo strasznymi. Po prawdzie są dość przyjazne. Jedna jest uczennicą, a druga, ta w kapeluszu, jej mistrzynią. Siedzą na jednej z wielu moich półek z książkami, ciągle coś czytają i studiują. W końcu, no wiecie, naukowcy twierdzą, że słowo "wiedźma" oznacza "tę, która wie".

1 comment: