Inspiration Thursday: Irregular Choice

Today is Thursday and I officially announce Thursdays Inspiration Thursdays. Every week from now on, you'll get a chance to take a peek at things that make me all "oooh!" or "wow!" and sort of launch my mind into space. Things that just make me amazed at how creative some people are. So here goes.

When I first saw these shoes, I went speechless. The I went all giggly and couldn't stop looking. They are ugly. They are beautiful. They are crazy. They seem unwearable. They seem like an everyday thing. They seem like a thing that would totally make a look. They are just incredible. I love them very, very much, though I probably wouldn't be as bold as to wear most of them. Then there are some that I dream about having (especially the Skyline pump, it's sheer awesomeness).

What I love about them most is that they stand in a place where fashion meets art. These shoes are what I appreciate the most about modern fashion AND modern art: they are fun. They require a sense of humor to be understood right. When somebody asks "Why?" with disgust, Dan Sullivan, creator and designer of the brand, seems to readily answer "Because why not!"





Dziś jest czwartek i z tej okazji ogłaszam, że odtąd każdy czwartek będzie Czwartkiem Indpiracji. Każdego tygodnia pokażę Wam coś, co sprawia, że oczy otwierają mi się szeroko i wydaję z siebie przeciągłe "oooorany!" albo "łał!". Takie rzeczy, które sprawiają, że czuję się wystrzelona w kosmos i cała pałam zachwytem nad ludzką kreatywnością.

Irregular Choice
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam te buty, odebrało mi mowę. Potem zaczęłam chichotać jak głupia i nie mogłam przestać na nie patrzeć. Są brzydkie. Są piękne. Są szalone. Wyglądają na potwornie niewygodne. Na nie nadające się do noszenia. Albo na codzienne. Albo takie, które po prostu "robią" każdy look. Są po prostu obłędne. Uwielbiam je bez końca, chociaż wątpię, bym znalazła w sobie dość odwagi, by założyć większość. Są też i takie, przez które nie mogę spać po nocach (mam na myśli szczególnie czółenka Skyline, skończony butowy geniusz).

Najbardziej podoba mi się w nich to, że stoją w miejscu przecięcia mody i sztuki. Są dokładnie tym, co szczególnie lubię w nowoczesnej sztuce (i modzie): są zrobione dla zabawy. Wymagają poczucia humoru, by dało się je właściwie zrozumieć. Kiedy ktoś z oburzeniem zapyta "Czemu?!", Dan Sullivan, twórca i projektant marki, zdaje się odpowiadać: "Bo czemu nie!"

6 comments:

  1. Mie też podobają się te z sylwetką miasta. Chętnie nosiłabym te ostatnie. Obie pary są dla mnie inspirujące.
    Fajne są też te sandały panterkowe na koturnie, z bukietem kwiatów - takie szalone. Lala by do nich coś wystylizowała...

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak, te ostatnie zobaczyłam niedawno - niby niepozorne wśród tych wariactw, ale mają w sobie coś bardzo, bardzo specjalnego.

      Delete
  2. Czy musisz mieć tę moderację? - Dobija mnie odczytywanie tego jakiegoś niby - wyrazu...

    ReplyDelete
    Replies
    1. A nie wiedziałam, że to mam. Już wyłączyłam :).

      Delete
  3. :ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
    Dobrze że zajrzalas na mojego bloga, bo ja bede wpadać czesto na Twoj... W koncu ktos, kto mówi że się na czymś nie zna i wgl. Wow. A selekcja wyżej to absolutnie mój gust!!!:)) Czekam na nowe pościdua!

    ReplyDelete
    Replies
    1. :D Też się cieszę, mam wrażenie, że będzie u Ciebie ciekawie, więc będę wracać i wyczekiwać nowych notek!

      Czy to trzeba wiele odwagi, żeby się przyznać, że się czegoś nie wie? Nie na wszystkim można się znać. Ostatecznie jak się człowiek na czymś nie zna, to łatwo może się poznać, jeśli go to interesuje. W każdym razie takie mam do tego luźne podejście, nie pozuję na skarbnicę wiedzy na każdy temat :).

      Delete